• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: 2019-07-19 17:15

Dostosuj

Rząd myśli, jak obniżyć nam emerytury

Rząd myśli, jak obniżyć nam emerytury
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Jolanta Fedak: Giełda nie załatwi nam świetlanej przyszłości

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej rozważa zmiany w podziale składek między OFE i ZUS. Większa ich część miałaby wpływać do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a mniejsza do Otwartych Funduszy Emerytalnych - proponuje szefowa resortu pracy. Giełda nie załatwi nam - bez pracy - świetlanej przyszłości - tłumaczyła w TVN CNBC Biznes Jolanta Fedak.

Jak załatać dziurę budżetową, a zarazem podreperować kasę ZUS? Najnowszy pomysł Ministerstwa Pracy zakłada, by mniej pieniędzy z naszych składek emerytalnych kierować do OFE, a więcej do ZUS.

- Ostatni kryzys obnażył nasze mrzonki, że giełda załatwi nam bez pracy, bez oparcia w produkcji, świetlaną przyszłość - mówiła w TVN CNBC Biznes Jolanta Fedak. Jak argumentowała, przyszłe emerytury z OFE po 10 latach są niższe niż z ZUS. - Być może należałoby tę część, która lokowana jest w obligacjach skarbu państwa po prostu zmniejszyć - zaproponowała minister.

Rostowski jest za

Ten kierunek zmian potwierdza minister finansów Jacek Rostowski. - Nie powiem, że nie szukamy takiego rozwiązania, bo go szukamy - przyznał.

Dodał, że rząd "nie odżegnuje się od myślenia o ograniczeniu poziomu składek emerytalnych, przekazywanych do OFE". Jednak - zdaniem ministra - wszelkie zmiany, jeśli zostaną wprowadzone, nie mogą zaszkodzić sytuacji przyszłych emerytów, ani podnieść relacji długu publicznego do PKB.

- Jakiekolwiek działania musiałyby zapewnić, że emeryci na tym nie stracą, i że dobrze liczony dług publiczny by nie wzrósł, i że tak naprawdę na końcu emeryci na tym trochę zyskają - stwierdził Rostowski.

Emeryci jednak stracą?

Z ministerialnych szacunków wynika, że proponowane zmiany pozwoliłyby zaoszczędzić nawet 16 mld zł w ciągu roku.

Natomiast - jak pisała wtorkowa "Gazeta Wyborcza" - na takich zmianach straciliby przyszli emeryci, bo ich świadczenia na starość byłyby nawet o jedną czwartą niższe. Jednocześnie - jak podkreślał dziennik - rząd odkłada reformę KRUS, emerytur mundurowych, górniczych, sędziowskich i prokuratorskich. Te świadczenia kosztują budżet ponad 25 mld zł rocznie. Ale - sugeruje gazeta - politycy boją się narazić którejkolwiek z tych grup.

mon ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane