• rozwiń
    • WIG20 2321.41 +0.64%
    • WIG30 2656.21 +0.41%
    • WIG 60192.60 +0.36%
    • sWIG80 11866.81 -0.10%
    • mWIG40 4016.05 -0.51%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Rząd mówi "stop" fali GMO

Rząd mówi "stop" fali GMO
Foto: sxc.hu Foto: Genetycznie modyfikowane żywność nas nie zaleje

- Nowe prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (GMO) ma uchronić Polaków przed zalewem żywności z udziałem GMO - powiedział w środę premier Donald Tusk. We wtorek rząd przyjął projekt przepisów dotyczących GMO.

Projekt Prawa o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (GMO) zakłada powoływanie stref wolnych od GMO - mogliby je stworzyć z własnej inicjatywy właściciele gospodarstw rolnych. Strefa będzie obejmowała obszar sąsiadujących ze sobą działek, a rolnicy muszą zawrzeć umowę na jej stworzenie na określony czas - podało we wtorek Centrum Informacyjne Rządu.

- Dzięki tej ustawie - jeśli będzie zaakceptowana przez parlament i prezydenta - rząd i administracja zyskają instrumenty do kontrolowania i egzekwowania surowych przepisów, gdyby zalew tej żywności mógł być niekorzystny z punktu widzenia zdrowia ludzi - mówił premier.

GMO pod kontrolą

Projekt ma dostosować polskie przepisy do unijnych. Chociaż zezwalają one na uprawy roślin GMO, to uwzględniają jednocześnie stanowisko Polski co do tworzenia stref wolnych od GMO. Aby modyfikowane organizmy uzyskane w laboratoriach zastosować poza nimi, potrzebna będzie zgoda uzależniona od oceny wpływu GMO na glebę, florę i faunę, gatunki chronione i klimat. Trzeba też będzie uzyskać zgodę wszystkich właścicieli działek sąsiadujących z terenem, na którym mają być zastosowane GMO.

Koordynatorem kontroli i monitorowania GMO w Polsce będzie minister środowiska. Będzie m.in. wydawał zezwolenia na prowadzenie zakładów inżynierii genetycznej, uprawę roślin poza nimi, oraz monitorował cały proces i prowadził akcje informacyjne.

Minister zdrowia z kolei ma wydawać decyzje o wprowadzeniu do obrotu produktów leczniczych z GMO, a Główny Inspektor Sanitarny będzie odpowiedzialny za wprowadzanie do obrotu żywności genetycznie zmodyfikowanej.

Ekolodzy mówią "nie"

Przeciw uprawom GMO protestowali w zeszłym tygodniu przedstawiciele organizacji ekologicznej Greenpeace. Domagali się od resortu rolnictwa wprowadzenia zakazu w Polsce upraw genetycznie modyfikowanej kukurydzy. Resort tłumaczył, że nie można go wprowadzić, bo nie pozwalają na to unijne przepisy.

Według Greenpeace, w Polsce można wprowadzić zakaz uprawy GMO, gdyż dyrektywa unijna zawiera tzw. klauzulę bezpieczeństwa. Mówi ona, że państwa członkowskie, które uznają, że organizmy modyfikowane mogą stanowić ryzyko dla ich upraw, mogą wprowadzić na swoim terenie zakaz ich wysiewu, a 6 unijnych krajów całkowicie zakazało uprawy tej kukurydzy.

Genetycznie modyfikowane organizmy to organizmy, których materiał genetyczny (DNA lub RNA) zmieniono za pomocą technik biologii molekularnej. Najczęściej modyfikacja polega na włączeniu do genomu zmienianego organizmu obcego genu, np. pochodzącego od innego gatunku. W ten sposób powstaje zupełnie nowy gatunek, wyposażony w nową cechę. W przypadku roślin może to być odporność na konkretne środki chwastobójcze lub na pasożyty.

mkg//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane