• rozwiń

Rynki bez reakcji. Ale GPW w żałobie

Rynki bez reakcji. Ale GPW w żałobie
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Rynki bez reakcji. Ale GPW w żałobie

Niektórzy obawiali się poniedziałkowego otwarcia giełdowych notowań. Sobotnia katastrofa samolotu, w której zginęli m.in. prezydent Lech Kaczyński z małżonką, wielu polityków, dowódców sił zbrojnych i prezes NBP Sławomir Skrzypek, mogła spowodować wstrząs. Obawy jednak się nie potwierdziły: w poniedziałek rano zarówno na rynku walutowym, jak i na giełdzie panował spokój.

WIG 20 i indeks całej giełdy zaczęły dzień nawet od wzrostów. Indeks dwudziestu największych spółek wzrósł o 0,6 proc. Po pierwszych godzinach poniedziałkowej sesji wartości indeksów nieco spadły, ale wciąż utrzymywały się nad kreską. To najwyraźniej oznacza, że inwestorzy giełdowi nie widzą ryzyka destabilizacji państwa.

Zdaniem głównego ekonomisty banku ING Mateusza Szczurka, na spokój na rynku ma wpływ m.in. fakt, że do katastrofy samolotu pod Smoleńskiem doszło w sobotę i przez dwa dni wyjaśniło się wiele początkowych wątpliwości, które mogłyby wpłynąć na rynek. - Mamy następców najważniejszych osób w państwie, a przynajmniej osoby pełniące ich obowiązki - powiedział Szczurek.

Złoty jak z ostatniej decyzji NBP

Według niego obecnie panuje raczej nastrój "wyciszenia niż agitacji", który może potrwać dłużej. - Oczywiście ruchy na rynku mogą być, ale one są raczej związane z dużymi wahaniami na parze euro/dolar, co jest związane z przebiegiem wydarzeń w Grecji (Unia Europejska zdecydowała się pomóc Grecji wsparciem finansowym w wysokości nawet 30 mld euro - red.). Złoty jest dokładnie na tym samym poziomie, na jakim był w piątek - dodał analityk.

Złoty cały czas porusza się w obszarach jeszcze sprzed katastrofy - nie stracił na wartości, euro od rana porusza się w wąskim obszarze pomiędzy 3,87 a 3,88 zł, co oznacza, że jest mniej więcej na takim samym poziomie, jak w piątek wieczorem, po interwencji NBP. Właśnie wtedy w Narodowy Bank Polski postanowił wykupić kilkanaście milionów euro, by nie dopuścić do nadmiernego umacniania się złotego.

Chociaż rynki nie zareagowały na tragedię, zareagowała na nią instytucja - Giełda Papierów Wartościowych. Strona internetowa GPW jest w czarno-białych barwach, barwy zniknęły także z monitorów przekazujących wyniki giełdowych sesji.

ktu/sk/k

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane