• rozwiń

Ryanair chce wzlecieć wyżej

Ryanair chce wzlecieć wyżej
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: 0112B047X OLEARY.avi

Więcej samolotów, setki nowych miejsc pracy i tańsze bilety? Taki scenariusz ma się zrealizować, gdy Ryanair kupi irlandzkie linie Aer Lingus. Właśnie złożył kolejną już ofertę przejęcia.

Największy tani przewoźnik w Europie Ryanair składa nową ofertę przejęcia irlandzkich linii lotniczych Aer Lingus. Wcześniejszą próbę udaremniła Komisja Europejska. Według szefa Ryanaira, linie powstałe po ewentualnym przejęciu mogłyby stawić czoła europejskim aliansom lotniczym. Posiadaczami akcji Aer Lingus są teraz Ryanair, pracownicy linii i irlandzki rząd.

- Planujemy obniżyć ceny biletów i wyeliminować dopłaty paliwowe. Chcemy doprowadzić do szybkiego rozwoju Aer Lingus. Proponujemy rządowi podwojenie floty do 66 samolotów, chcemy też stworzyć w ciągu 5 lat 1000 nowych miejsc pracy. Nikt inny nie zaproponuje teraz rządowi Irlandii niczego podobnego - uważa Michael O'Leary, prezes Ryanair.

Drugie podejście

Ryanair jest gotów zapłacić 1,4 EUR za akcję Aer Lingus

Ryanair jest gotów zapłacić 1,4 EUR za akcję Aer Lingus

Ryanair już teraz ma 29,8 proc. udziałów irlandzkiego przewoźnika. Teraz gotów jest zapłacić 1,40 EUR za jedną akcję Aer Lingus, co wycenia irlandzka linię wycenia na 748 mln euro. Oferta zawiera 28 procentową premię w stosunku do średniej ceny akcji Aer Lingus za 30 dni do 28 listopada. Wcześniejsza próba przejęcia Aer Lingus przez Ryanair na sumę ponad 1 mld EUR w 2006 r. została udaremniona przez Komisję Europejską. Przejęciu był przeciwny wtedy również zarząd Aer Lingus.

Komunikat Ryanairu stwierdza, że intencją oferty jest połączenie obu przewoźników w jedną silną, irlandzką grupę lotniczą o wspólnej strukturze własności. Obie spółki nadal działałyby pod własnymi znakami firmowymi, ale wspólnie kontrolowałyby 80 proc. wszystkich lotów "do" i "z" lotniska w Dublinie.

By wlecieć do czołówki

Według szefa Ryanairu Michaela O'Leary, spółka powstała z połączenia Ryanair i Aer Lingus byłaby na tyle silna finansowo, że mogłaby stawić czoła trzem największym europejskim grupom przewoźników skupionych wokół Air France, British Airways i Lufthansy.

O'Leary sądzi, że Aer Lingus jest niszowym, regionalnym przewoźnikiem i zmiany na rynku cywilnych przewozów pasażerskich w ostatnich dwóch latach niczego dobrego mu nie wróżą, ponieważ idą w kierunku konsolidacji i ograniczenia potencjału operacyjnego.

Po częściowej prywatyzacji w 2006 r., akcje Aer Lingus są notowane na parkietach w Dublinie i Londynie. Oprócz rządu i Ryanairu duży pakiet udziałów mają pracownicy Aer Lingusa.

kap/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane