• rozwiń

Rozwialiśmy wątpliwości Unii w sprawie gazu

Rozwialiśmy wątpliwości Unii w sprawie gazu
Foto: TVN24 Foto: Rozwialiśmy wątpliwości Unii w sprawie gazu

Polska delegacja rozwiała wątpliwości Komisji Europejskiej dotyczące umowy operatorskiej o zarządzaniu polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego przez Gaz-System - powiedział w czwartek wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski po spotkaniu w KE.

- Wyjaśnienia zostały z zadowoleniem przyjęte przez Komisję Europejską - powiedział wiceminister. - Dzisiejsze spotkanie (...) rozwiało wszelkie wątpliwości KE - dodał.

Na początku roku, gdy porozumienie w sprawie zwiększenia dostaw rosyjskiego gazu do Polski było już wynegocjowane, uwagi do niego zgłosiła Komisja Europejska. Dotyczyły one operatora polskiego odcinka gazociągu Jamał-Europa, którym gaz z Rosji przez Polskę płynie do Niemiec. Prawo Unii wymaga, by operatorzy gazociągów tranzytowych byli niezależni i zapewniali dostęp stron trzecich do usług przesyłu.

Nowy operator Jamału

Operatorem jamalskiej magistrali był dotychczas należący głównie do Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz Gazpromu - EuRoPol Gaz. W związku z wątpliwościami KE Polska w maju wstrzymała podpisanie umowy.

W październiku PGNiG, Gazprom i EuRoPol Gaz uzgodniły w Moskwie, że zarządzanie polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego przejmie polski Gaz-System. W negocjacjach w tej sprawie uczestniczył też przedstawiciel KE - szef jej dyrekcji generalnej ds. energii Philip Lowe.

Polska liczy, że w związku ze złożonymi wyjaśnieniami nie będzie sprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE (ETS) za niezgodne z unijnym prawem zarządzanie gazociągiem jamalskim.

- Odbyliśmy bardzo dobrą i konstruktywną rozmowę (...) w sprawie podziału ról między operatorem a właścicielem gazociągu jamalskiego. Te precyzyjne wyjaśnienia zostały z zadowoleniem przyjęte przez Komisję Europejską - powiedział wiceminister Budzanowski.

Będzie zielone światło dla umowy?

Wyraził jednocześnie nadzieję, że KE da ostateczne zielone światło na umowę operatorską, a tym samym - na całe polsko-rosyjskie porozumienie międzyrządowe o przedłużeniu dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Zastrzegł, że deklaracje w tej sprawie musi złożyć unijny komisarz ds. energii Guenther Oettinger, który w czwartek przebywa w Warszawie, gdzie m.in. spotyka się z wicepremierem, ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem. Już w środę deklarował on wstępnie, że są podstawy, by sądzić, że polsko-rosyjska umowa gazowa jest zgodna z prawem UE.

Zdaniem Budzyńskiego, nie ma powodów, by KE kierowała przeciwko Polsce wniosek do ETS.

- Na tyle precyzyjnie wyjaśniliśmy wszystkie kwestie, wyszliśmy naprzeciw wszelkim oczekiwaniom ze strony KE - powiedział. Jego zdaniem z zapisów umowy jasno wynika, że Gaz-System będzie sprawował funkcję operatora zgodnie z prawem polskim i europejskim.

KE ostrzegała, że za brak niezależnego operatora Jamału grozi polskiemu rządowi pozew do Trybunału Sprawiedliwości UE. Zapewniała przy tym, że opiera się przede wszystkim na zapisach już obowiązującego drugiego pakietu energetycznego UE. Przekonywała, że ujawniając umowę Polska mogłaby uniknąć pozwu i udowodnić, że Gaz-System, jako niezależny operator, zagwarantuje wymagany w prawie unijnym dostęp do Jamału stronom trzecim, pełną przejrzystość zarządzania i stawek. Operatorem jamalskiej magistrali był dotychczas należący głównie do Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) oraz Gazpromu - EuRoPol Gaz.

ram/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane