• rozwiń

Temat: OFE

Rostowski: Reformując emerytury nie przeprowadzamy nacjonalizacji

Do tej pory na OFE zdecydowało się 152,675 tys. osób Odtwórz: Do tej pory na OFE zdecydowało się 152,675 tys. osób
Do tej pory na OFE zdecydowało się 152,675 tys. osób "Źródło: TVN24 Biznes i Świat"

- Rozwiązanie, które wybraliśmy jest bardzo wyważonym rozwiązaniem niezmiernie trudnego i skomplikowanego problemu. Dlatego, że jest to rozwiązanie wyważone, to nie zadowala wszystkich - powiedział podczas czwartkowej konferencji na temat zmian w OFE minister finansów Jacek Rostowski. Podkreślił, że wprowadzając zmiany w emeryturach, rząd nie przeprowadzi nacjonalizacji.

O CO CHODZI W REWOLUCJI W EMERYTURACH? ZADAJ PYTANIE EKSPERTOM NA KONTAKT 24

Według wicepremiera niezadowoleni będą zarówno "zażarci obrońcy OFE i PTE", jak również "oponenci i wrogowie OFE".

- Zażarci obrońcy OFE i PTE nie są zadowoleni z jakichkolwiek zmian, które by choć w najmniejszym stopniu zmniejszały przywileje tych instytucji. Z drugiej strony oponenci i wrogowie OFE też nie będą zadowoleni. Ale to nie znaczy, że Polacy nie powinni być tymi rozwiązaniami usatysfakcjonowani. Moim zdaniem w bardzo wyważony i precyzyjnie skonstruowany sposób udaje nam się dzięki tym zmianom naprawić najbardziej istotne błędy obecnego systemu i udaje nam się to zrobić bez tworzenia nowych błędów i zagrożeń - powiedział minister.

Ważne punkty

Rostowski wyliczył też i krótko scharakteryzował najważniejsze zmiany proponowane przez rząd. - Pierwsza i najważniejsza rzecz: zostawiamy wszystkie inwestycje w akcje w rękach obecnych OFE i w zarządzaniu obecnych PTE. Nie był to wynik nieunikniony. W wielu krajach, gdzie ten system stworzony bez większego namysłu spowodował kłopoty, wyjście z tego systemu okazało się destabilizujące. Myślę tutaj o problemach węgierskich. Fakt, że zostawimy inwestycje w akcje w OFE oznacza, że nie przeprowadzamy żadnego elementu renacjonalizacji spółek prywatnych. To dla mnie jest szalenie ważne. Nie po to przez 20 lat prywatyzowaliśmy polską gospodarkę, by teraz ją nacjonalizować - zapewnił wicepremier.

Fakt, że zostawimy inwestycje w akcje w OFE oznacza, że nie przeprowadzamy żadnego elementu renacjonalizacji spółek prywatnych. To dla mnie jest szalenie ważne. Nie po to przez 20 lat prywatyzowaliśmy polską gospodarkę, by teraz ją nacjonalizować.

Jacek Rostowski

- Drugi element tych rozwiązań to wprowadzenie tzw. suwaka bezpieczeństwa. Fakt, że w OFE znajdują się aktywa kapitałowe oznacza, że przy ostrych wahaniach na rynku osoby przechodzące na emeryturę w niewielkim odstępie czasu mogą mieć bardzo różniące się emerytury z II filara. Suwak bezpieczeństwa, przesuwając aktywa zgromadzone w OFE do ZUS na subkonto przez ostatnie 10 lat przed przejściem na emeryturę zapewnia, że unikniemy zjawiska tzw. ryzyka złej daty - dodał.

Zdaniem Jacka Rostowskiego, wprowadzając dobrowolność dotyczącą składki rząd robi "coś, co powinno było istnieć w tym systemie od samego początku". - Od początku powinien być wybór - OFE czy pozostać w ZUS. Tego wyboru nie dano ubezpieczonym. Uważam, że to była niesprawiedliwość dziejowa. My to umożliwiamy. Korzyść z tego to to, że będziemy mieli świadomych uczestników OFE. Wybór OFE musi być świadomy - powiedział Rostowski.

Wyjaśnił także zamysł jaki stał za przesunięciem części obligacyjnej OFE do ZUS. - Pompowanie do OFE jałowego długu publicznego, który w żaden sposób nie zwiększa możliwości produkcyjnych kraju, nie przyspiesza wzrostu gospodarczego, jest kosztownym i bezsensowym błędem - ocenił minister.

Środki dziedziczone

Wicepremier zapewnił, że przeniesione środki z OFE na indywidualne subkonta w ZUS będą dziedziczone na takiej samej zasadzie jak to teraz jest w OFE. - Te rozwiązania są opisane już w ustawie, która ukonstytuowała subkonta i one już funkcjonują. Mało osób - bo subkonta (w ZUS - red.) istnieją tylko od 2011 roku - ale jakaś grupa osób już dziedziczyła. Zasady są takie same jak w OFE - podkreślił wicepremier.

Jak dodała wiceminister finansów Izabela Leszczyna, subkonta w ZUS są częścią II filaru. - W związku z tym, to zasady obowiązujące na tym subkoncie, także w kwestii dziedziczenia, są identyczne jak zasady dziedziczenia w OFE - powiedziała.

Rostowski ocenił, że reforma systemu emerytalnego spowoduje zmniejszenie relacji długu publicznego do PKB o ok. 7 proc. liczone metodologią polską (europejską ok. 8 - 8,5 proc.).

Więcej informacji

Rostowski zapowiedział też, że kampania informacyjna dotycząca zmian w systemie emerytalnym musi być naprawdę rzetelna. - Nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek przekłamania - podkreślił.

- Nie mamy zamiaru przeznaczać jakiś ekstraordynaryjnych środków na kampanię informacyjną czy edukacyjną. Aczkolwiek mamy świadomość, że ciąży na nas obowiązek poinformowania wszystkich obywateli i pracujemy z ministrem pracy nad taką kampanią, która nie będzie generowała zbędnych kosztów, a z drugiej strony będzie na tyle prosta, by mogła być zrozumiana przez każdego przeciętnego człowieka - powiedziała wiceminister finansów Izabela Leszczyna.

Wyjaśniła, że resort nie chce, by przyszłym emerytom były przedstawiane nierzetelne informacje. - Żeby nie stało się tak jak w 1999 r.; nie chcemy powtórki z palm - powiedziała, odnosząc się od reklam OFE z czasów wprowadzania reformy emerytalnej.

W kolejności

Wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk podkreślił z kolei, że w pierwszej kolejności do ZUS będą przenoszone obligacje skarbowe i obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa, a następnie inne aktywa. Wyjaśnił, że te inne aktywa to instrumenty rynku pieniężnego.

Kowalczyk przypomniał, że według stanu na 31 grudnia 2012 udział procentowy obligacji Skarbu Państwa i obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa w aktywach OFE wynosił 51,5 proc. - Te 51,5 proc. to jest wielkość aktywów, które zostaną przeniesione do ZUS i zapisane na subkontach w tym dniu, który wskaże ustawa - powiedział Kowalczyk.

Dodał, że  "w krótkim i średnim terminie zaproponowany wariant emerytalny będzie pozytywny dla rynków, a w kolejnych latach zmniejszać się będą potrzeby pożyczkowe państwa". - To, z czym mamy teraz do czynienia (na rynkach finansowych - red.) to krótkotrwała zmienność, na którą byliśmy doskonale przygotowani - powiedział Kowalczyk.

Wiceminister podkreślił, że zaproponowane zmiany spowodują, iż państwo będzie miało mniejsze potrzeby pożyczkowe. - W 2014 roku nasze potrzeby pożyczkowe netto zmniejszą się o 16,5 mld zł, a brutto o 18,9 mld zł. W 2015 roku potrzeby pożyczkowe netto zmniejszą się o 6,9 mld zł, a brutto o 15,7 mld zł - mówił.

Gościem dzisiejszych "Faktów po Faktach" będzie wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski. W TVN24 o godz. 19.26.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane