• rozwiń
    • WIG20 2208.61 -0.16%
    • WIG30 2497.75 -0.09%
    • WIG 57909.89 -0.13%
    • sWIG80 11413.82 -0.35%
    • mWIG40 3666.59 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:28

Dostosuj

Rostowski: Nadchodzi stagflacja

Rostowski: Nadchodzi stagflacja
Foto: TVN24 Foto: Co lepsze: recesja czy inflacja - zastanawiają się ekonomiści

Przed nami okres stagflacji - zapowiedział minister Jacek Rostowski podczas konferencji o wzroście cen, która odbyła się w Senacie. Uczestnicy debaty upatrują przyczyn inflacji w płacach rosnących szybciej niż wydajność pracy, błędach w polityce fiskalnej oraz w czynnikach globalnych.

- Wchodzimy w okres stagflacji (wysokiej inflacji i malejącego tempa wzrostu gospodarczego) - tak obecne problemy polskiej gospodarki podsumował minister finansów Jacek Rostowski. Zwrócił uwagę, że głównym elementem wzrostu cen żywności są rosnące ceny żywności przetworzonej, a tu zasadniczą rolę odgrywają koszty pracy.

Koszty pracy rosną szybciej od cen

Prof. Janusz Czapiński z UW zwrócił uwagę, że w ciągu ostatniego roku koszty pracy rosły ponad trzy razy szybciej niż ceny. To oznacza, że 90 proc. polskich gospodarstw domowych nie zbiedniało w wyniku wzrostu cen.

- Jednak mniej niż 10 proc. rodzin zbiedniało. To głównie inwalidzi i rodziny z czwórką dzieci i więcej. Nimi trzeba się zająć - powiedział profesor.

Stymulacja niepotrzebna

Prof. Jan Winiecki z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie za inflację wini "turbulencje globalne i błędy lokalne". - Mamy do czynienia z nałożeniem się cyklu surowcowego na cykl koniunkturalny i zawirowaniami finansowymi, które w rzeczywistości nie są wielkiego rozmiaru - pocieszał profesor.

Jako "błędy lokalne" Winiecki wskazał m.in. "politykę stymulacyjną PiS", która - jego zdaniem - przyczyniła się do nierównowagi na rynku pracy, a w efekcie do wyższego wzrostu płac, niż wynikałoby to z trendu wydajności pracy. - Wysokie płace są jednym z elementów napędzających naszą inflację - powiedział profesor. Trzeba pamiętać, że inflacja raz rozkręcona będzie się rozwijać - ostrzegł.

Wzrost płac grozi destabilizacją

- W tej chwili podstawowym zadaniem Rady Polityki Pieniężnej jest zapanowanie nad inflacją bazową - mówił członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Filar. Z przerażeniem patrzę na kolejne miesiące, w których dowiaduję się, że płace wzrosły o kilkanaście procent - alarmował. Według Filara, gospodarka nie jest w stanie tego wytrzymać bez utraty równowagi.

Spowolnienie, ale płytkie

- Według najnowszej projekcji NBP, gospodarkę polską czeka spowolnienie, które nie będzie bardzo głębokie; uwidoczni się ono w 2009 r. i jakiś czas potrwa - uważa członek zarządu Narodowego Banku Polskiego Zbigniew Hockuba.

Z czym walczyć?

Zdaniem głównego doradcy ekonomicznego PricewaterhouseCoopers Witolda Orłowskiego, przed bankami centralnymi stoi ważne wyzwanie: muszą one decydować, czy walczyć z recesją, czy z inflacją.

- Inflacja jest dużo groźniejsza, niż spowolnienie gospodarcze - to opinia głównego ekonomisty Banku BPH Ryszarda Petru. Jak wskazuje ekspert, presję płacową można byłoby ograniczyć m.in. przez otwarcie rynku pracy dla Ukraińców.

Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak przypomniała, że w lutym rząd wydał rozporządzenie pozwalające sąsiadom ze Wschodu na pracę przez 6 miesięcy w roku. Teraz resort zastanawia się, czy nie przedłużyć tego okresu do 9 miesięcy.

lad/mlas

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane