• rozwiń
    • WIG20 2156.06 +0.06%
    • WIG30 2442.11 +0.09%
    • WIG 56898.36 +0.21%
    • sWIG80 11489.29 +0.33%
    • mWIG40 3644.68 +0.66%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Rostowski: dopuszczamy ujemny PKB

Rostowski: dopuszczamy ujemny PKB
Foto: TVN24 Foto: Jacek Rostowski w "Faktach po Faktach"

Średnioroczny wzrost PKB w tym roku w wysokości 3,7 proc. to fikcja. Przyznaje to nawet minister finansów Jacek Rostowski, który w "Faktach po Faktach" w TVN24 powiedział, że resort dopuszcza scenariusze mówiące o kurczeniu się naszej gospodarki. Podkreśla jednak, że prawdopodobieństwo jest małe.

- Niestety okazuje się, że prawdopodobnie musimy to przyjąć - powiedział Jacek Rostowski. Co mianowicie? - To, że wzrost PKB w tym roku będzie niższy niż zapisane w ustawie budżetowej 3,7 proc. - Mamy też ten pesymistyczny wariant mówiący o wzroście na poziomie 1,7 proc., który jest do spełnienia, a w tych najbardziej pesymistycznych scenariuszach zakładamy ujemny wzrost, choć prawdopodobieństwo tego jest bardzo małe - mówił w TVN24 minister finansów.

Niemcy roczarowały

Jak wyjaśnił Jacek Rostowski perspektywa niemieckiej gospodarki okazała się "dramatycznie gorsza niż ta, którą mogliśmy przewidzieć budując budżet". - A Niemcy są dla nas kluczowym partnerem handlowym - podkreślił. Nasz zachodni sąsiad jest bowiem odbiorcą 25 procent naszego eksportu, a w tym momencie jego gospodarka jest w bardzo złej sytuacji. Ostatnie prognozy dla będących do niedawna gospodarczą lokomotywą Europy Niemiec mówią, że PKB w ciągu roku spadnie o pięć proc. W takiej sytuacji bardzo trudno będzie zachęcić ich do zakupu polskich towarów.

Minister odniósł się też do prognoz jego byłego zastępcy prof. Stanisława Gomułki, który dzień wcześniej, także w "Faktach po Faktach" powiedział, że za rok lub dwa bezrobocie sięgnie apogeum, a jego stopa może wzrosnąć nawet do 17 proc. - Do tego problemu trzeba podjeść racjonalnie i np. uelastycznić rynek pracy, nad czym pracuje już Komisja Trójstronna - powiedział minister. Wyraził też nadzieję, że przy przy wykazaniu dobrej woli stron uda się to zrobić.

Linia MFW pomoże nam z euro?

Najwięcej czasu minister poświęcił jednak komentując decyzję MFW o dopuszczeniu Polski do elastycznej linii kredytowej, która da Narodowemu Bankowi Centralnemu bezwarunkowy i szybki dostęp do 20 mld dol, których będzie można użyć do interwencji na rynku walutowym w celu obrony kursu złotego.

- Od dawna chcieliśmy jasno pokazać, że nie korzystamy z pomocy na wydatki, takiej, jakiej potrzebują np. Łotwa, czy Węgry. Linia nie jest warunkowana potrzebą reform, bo te warunki są spełnione - tłumaczył minister. - MFW jest gotów dopuścić do tego instrumentu tylko te kraje, które mają silne fundamenty i dobrą politykę gospodarcza w długim okresie - dodał.

Minister zaznaczył też, że linia kredytowa nie służy bezpośrednio wprowadzenia Polski do systemu ERM2, dwuletniej poczekalni przed przyjęciem euro, w której m.in. trzeba utrzymywać stabilny kurs waluty. Na pewno jednak będzie bardziej pomocna.

mkg/iga

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane