• rozwiń
    • WIG20 2170.10 -0.08%
    • WIG30 2465.56 +0.03%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:10

Dostosuj

Rostowski: Dopuszczalny deficyt nawet 4,5 proc. PKB

Rostowski: Dopuszczalny deficyt nawet 4,5 proc. PKB
Foto: TVN CNBC Foto: Rostowski: Dopuszczalny deficyt nawet 4,5 proc. PKB

Co premier Donald Tusk ustalił z szefem KE Jose Manuelem Barroso? Minister finansów Jacek Rostowski mówi o przełomie w sposobie liczenia deficytu budżetowego i długu krajów, które podjęły kosztowne reformy emerytalne. A Komisja Europejska na to: w zasadzie nic się nie zmieniło.

Sposób liczenia długu się nie zmieni, zmieni się za to próg wejścia do strefy euro - TVN CNBC poznała pierwsze szczegóły piątkowego porozumienia między Polską a Komisją Europejską. Koszty reformy emerytalnej mają nie wpływać na naszą ocenę przy nakładaniu procedury nadmiernego deficytu i przyjmowaniu do strefy euro - ale tylko wtedy, jeśli dług publiczny zostanie pod kontrolą.

W piątek premier Donald Tusk telefonicznie uzgodnił z szefem Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso, że koszty polskiej reformy emerytalnej nie będą wliczane do długu i deficytu publicznego. Oznacza to koniec wielomiesięcznego sporu z Brukselą o sposoby określania tych wielkości. KE łagodniej będzie na nas patrzeć przy spełnianiu kryteriów wejścia do strefy euro, nie grożą nam tak szybko kary za przekroczenie przed deficyt budżetu 3 proc. PKB wynikające z tzw. procedury nadmiernego deficytu.

Według ministra Jacka Rostowskiego porozumienie oznaczać będzie, że dozwolony deficyt finansów publicznych wzrośnie w przypadku Polski do nawet 4,5 procent PKB, zamiast zapisanych w europejskich traktatach 3 procent. - Ale to nie jest formalnie, to znaczy, że sama liczba nie jest nigdzie i nie będzie zapisana - stwierdził minister Rostowski przed kamerą TVN CNBC.

Jak dodał, pozwoli to Polsce spełnić kryteria wejścia do strefy euro już w 2012 roku. - Jesteśmy zobowiązani, aby spełnić to kryterium w 2012 i mamy pełną determinację, aby to osiągnąć - zadeklarował.

Minister finansów zastrzegł, że porozumienie z Brukselą w sprawie kosztów reformy emerytalnej będzie jeszcze dopracowywane.

W Faktach po Faktach TVN24 dodał, że zasady tego "ulgowego traktowania" zostaną z góry ustalone. - To absolutny przełom - powiedział.

Komisja: w zasadzie będzie po staremu

Komisja Europejska podała natomiast, że jej stanowisko w sprawie odliczania kosztów reformy emerytur od długu i deficytu zasadniczo się nie zmieniło w stosunku do propozycji z września. Proponowała wówczas też większą elastyczność przy nakładaniu procedury nadmiernego deficytu na kraje prowadzące reformę emerytalną.

- W istocie nie ma nic szczególnie nowego - powiedział w poniedziałek rzecznik KE ds. gospodarczych i walutowych Amadeu Altafaj Tardio. - Wyraźniej podkreślamy, że będziemy elastyczni. Jeśli to upewnia kraje członkowskie, to jesteśmy skłonni to zrobić i wyrazić. (...) Jeśli to może pomóc uzyskać porozumienie, na czym KE zależy, to zrobimy to - dodał.

Tardio wyjaśnił, że KE gotowa jest elastycznie oceniać sytuację budżetową krajów, które tak jak Polska przeprowadziły reformy emerytalne.

- Oceniając, czy kraj powinien zostać objęty procedurą nadmiernego deficytu, to w przypadku kraju, którego deficyt będzie przekraczał 3 proc., ale będzie jednak bliski tym 3 proc., reformy systemów emerytalnych będą brane pod uwagę. Ta tymczasowa elastyczność będzie się stosować do krajów z długiem poniżej 60 proc. PKB - powiedział.

Powtórzył też, że nie ma mowy o "zmianie standardów księgowych wykorzystywanych przez Eurostat", a elastyczność w ocenie kraju ma charakter "tymczasowy",

Nie chciał też bezpośrednio komentować informacji podawanych w Warszawie, że Donald Tusk uzgodnił w piątek z Barroso porozumienie, że koszty reformy emerytalnej nie będą wliczane do długu i deficytu publicznego.

To tylko statystyka, dług zostaje długiem

Wcześniej w wydanym komunikacie resort finansów napisał, że zawarte porozumienie "dotyczy uwzględniania kosztów reformy emerytalnej w ocenach sytuacji budżetowej i opartych o nie ewentualnych decyzji Rady ECOFIN w ramach Paktu Stabilności i Wzrostu, zarówno w jego części prewencyjnej jak i korygującej, w tym w szczególności w procedurze nadmiernego deficytu".

W komunikacie zaznaczono, że porozumienie nie odnosi się jedynie do polskiego systemu emerytalnego, ale ma charakter uniwersalny."Porozumienie to nie dotyczy jednak zmian statystycznych, a więc nie oznacza zmniejszenia wysokości długu publicznego czy wielkości niezbilansowania sytuacji budżetowej. Tym bardziej nie oznacza zmniejszenia potrzeb pożyczkowych państwa wynikających z finansowania reformy emerytalnej" - poinformował resort finansów.

W informacji podkreślono, że aktualna pozostaje potrzeba głębokich zmian w II filarze systemu emerytalnego. "Nie oznacza to także konieczności zmian statystycznych czy legislacyjnych w metodologii statystycznej i prawie polskim" - dodano.

Według MF porozumienie z KE oznacza, że zarówno Komisja Europejska jak i Rada ECOFIN "będą w ramach swoich ocen i decyzji brały pod uwagę inny charakter wydatków, i generowanych przez nie deficytów i długów, związanych z reformą emerytalną".

Zdaniem analityka Petera Montalto z banku Nomura, Polska i osiem innych krajów, które wystąpiły o zmianę metodologii liczenia długu uzyskały niewiele ze swoich pierwotnych żądań - przede wszystkim nie zmienia metodologii liczenia długu publicznego.

//sk/k ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane