• rozwiń
    • WIG20 2317.17 +0.60%
    • WIG30 2667.09 +0.68%
    • WIG 59852.70 +0.63%
    • sWIG80 11656.13 +0.15%
    • mWIG40 4074.92 +0.95%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Rosja nie wpuszcza polskich warzyw, nie wierzy ekspertyzom

Rosja nie wpuszcza polskich warzyw, nie wierzy ekspertyzom
Foto: TVN24/EastNews Foto: Na razie nie wjeżdżają

- Rosja na razie nie jest gotowa zezwolić na wwóz polskich warzyw - powiedział Giennadij Oniszczenko, naczelny lekarz sanitarny Rosji. Głównym powodem podtrzymania embarga ma być brak odpowiednich certyfikatów w laboratoriach, które badają próbki warzyw. Sprawę ma wyjaśnić w Moskwie osobiście wiceminister rolnictwa Jarosław Wojtowicz.

- W dokumentach, które Polska przedstawiła Rosji, są nieprawidłowe informacje i teraz te informacje są sprawdzane wszelkimi możliwymi kanałami - powiedział Oniszczenko. Według niego Polska wywołuje najwięcej wątpliwości spośród krajów, które chcą eksportować świeże warzywa do Rosji.

Jak dowiaduje się radio RMF chodzi o to, że ze zgłoszonych 17 laboratoriów, które miały badać próbki warzyw, 16 nie ma odpowiednich uprawnień wymaganych przez Federację Rosyjską. Tylko laboratorium w Puławach może badać warzywa pod kątem obecności bakterii EHEC.

Nie otrzymaliśmy od Rosji ani oficjalnego stanowiska, ani żadnego pisma w sprawie zastrzeżeń. Polska złożyła wszystkie stosowne dokumenty i informacje określone w porozumieniu zawartym 22 czerwca 2011 roku w Moskwie pomiędzy Unią Europejską i Federacją Rosyjską

sawicki nie rozumie

Korespondent "Faktów TVN" w Moskwie Andrzej Zaucha zaznacza, że nie ma żadnego organu arbitrażowego, do którego Polska mogłaby się odwołać. Jedyne, co możemy, to interweniować w samej Rosji i w strukturach unijnych, aby pomogły nam rozwiązać problem.

Minister Sawicki zdziwiony

Słowami Oniszczenki zdziwiony jest polski minister rolnictwa Marek Sawicki. Podkreślił, że jego resort nie otrzymał oficjalnych dokumentów w sprawie utrzymania zakazu eksportu polskich warzyw do Rosji. - Nie otrzymaliśmy od Rosji ani oficjalnego stanowiska, ani żadnego pisma w sprawie zastrzeżeń. Polska złożyła wszystkie stosowne dokumenty i informacje określone w porozumieniu zawartym 22 czerwca 2011 roku w Moskwie pomiędzy Unią Europejską i Federacją Rosyjską - powiedział cytowany w komunikacie ministerstwa Sawicki.

Podkreślił, że nie będzie prowadził rozmów z Rosją za pośrednictwem mediów i potwierdził, że pod koniec bieżącego tygodnia do Moskwy pojedzie polska delegacja z wiceministrem rolnictwa Jarosławem Wojtowiczem w celu przeprowadzenia bezpośrednich rozmów. W jego opinii Polska spełnia wszystkie warunki stawiane w porozumieniu zawartym między UE a Rosją w sprawie zniesienia rosyjskiego embarga na warzywa z Unii. - Strona rosyjska nie ma żadnych podstaw do tego, by blokować nasz eksport - uważa Sawicki.

Straty rosną

Moskwa wprowadziła embargo na import warzyw 2 czerwca br. w związku z falą zakażeń pałeczką okrężnicy EHEC w Europie. Następnie rosyjskie władze zgodziły się podczas 27. szczytu UE-Rosja w Niżnym Nowogrodzie na odblokowanie importu warzyw z UE w zamian za unijne gwarancje bezpieczeństwa tych produktów. Polska złożyła takie gwarancje, ale Rosjanie uznali je za niewystarczające. Według Rosji mamy też inne "warzywne grzechy". - Nie mamy zaufania do Polski - ma złą "historię kredytową", dużo zajmowała się reeksportem - mówił niedawno Giennadij Oniszczenko.

Straty szacowane na 22 czerwca z powodu embarga wyniosły 25 mln zł. W ubiegłym roku do Rosji trafiły z naszego kraju świeże warzywa o wartości ok. 75,8 mln euro (w 2009 r. było to 40,3 mln euro). Eksportujemy na ten rynek m.in. kapustę pekińską, pomidory, sałatę, cebulę, ogórki, marchew, ziemniaki.

mkg/tr/kdj/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane