• rozwiń

Rosja i Białoruś dogadały się ws. ropy

Rosja i Białoruś dogadały się ws. ropy
Foto: TVN24 Foto: Ropa płynęła cały czas mimo braku porozumienia

pap, itRosja i Białoruś podpisały pakiet dokumentów dotyczących dostaw ropy naftowej - zameldował w środę prezydentowi Rosji wicepremier Igor Sieczin. Powiedział, że podpisane dokumenty dotyczą m.in. zmian w porozumieniu o dostawach i metodach kształtowania ceł.

Moskwa i Mińsk nie zdołały do końca 2009 r. uzgodnić warunków dostaw rosyjskiej ropy w roku 2010, w tym w kwestii cła na rosyjski surowiec. Rozmowy w tej sprawie wielokrotnie przerywano i wznawiano.

Sieczin stwierdził, że podpisane porozumienie "jest ważne zapewnienia dostaw do Europy". Według jego słów obie strony porozumiały się także, że negocjacje należy rozszerzyć także na tematykę gazową i energetykę jądrową.

Wicepremier zapewnił też, że podpisane porozumienie chroni interesy rosyjskich firm zaangażowanych w eksport ropy. Jednocześnie dodał, że negocjatorzy poszli na szereg kompromisów uwzględniających "wyjątkowość stosunków z bratnią republiką i narodem Białorusi". Według jego słów, uzgodniono zasady objętych ulgami dostaw ropy naftowej na potrzeby wewnętrzne Białorusi.

Nie podano szczegółów osiągniętego porozumienia. Spór dotyczył wysokości cen i ceł, jakimi obłożona jest rosyjska ropa eksportowana na Białoruś. Do tej pory były to ulgowe warunki, a wielkość dostaw przekraczała znacznie białoruskie potrzeby, co umożliwiało temu krajowi zyskowny przerób rosyjskiej ropy i eksport produktów na Zachód, m. in. do Polski.

W grudniu zeszłego roku Rosja zaproponowała Białorusi bezcłowe dostawy 6,3 mln ton ropy przeznaczonej do użytku wewnętrznego. Za pozostałą ropę Mińsk miał płacić 100 proc. standardowego rosyjskiego cła eksportowego. Ogółem Rosja ma dostarczyć w tym roku Białorusi 21,5 mln ton surowca.

Strona białoruska prosiła o 8 mln ton bezcłowej ropy. Podkreślała przy tym, że cła eksportowe są nie do przyjęcia w ramach unii celnej, którą Rosja i Białoruś wspólnie tworzą. Zdaniem ekspertów, 100-procentowe cło na surowiec kosztowałoby Białoruś w tym roku ok. 5 mld dolarów, czyli ponad 10 proc. jej PKB.

Podobny spór między Moskwą a Mińskiem na początku 2007 roku na wiele dni wstrzymał dostawy ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń do Polski i dalej do Niemiec.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane