• rozwiń
    • WIG20 2108.05 +0.10%
    • WIG30 2410.09 +0.04%
    • WIG 56118.92 -0.01%
    • sWIG80 11591.88 -0.39%
    • mWIG40 3756.04 -0.24%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Rosja gotowa rozmawiać o gazie

Rosja gotowa jest w każdej chwili wrócić do rozmów z Ukrainą o gazie - oświadczył prezydent Rosji Dimitrij Miedwiediew. Premier Putin natomiast deklaruje, że dostawy rosyjskiego gazu przez Ukrainę do Europy zostaną wznowione jedynie wtedy, gdy zapadnie porozumienie w sprawie obecności obserwatorów międzynarodowych.

Rosyjski koncern Gazprom przyznał, że jest odpowiedzialny za wstrzymanie dostaw gazu przesyłanego do Europy Zachodniej tranzytem przez Ukrainę. Z propozycją takiego posunięcia wystąpił szef Gazpromu Aleksiej Miller, a zgodził się na nie w środę premier Władimir Putin.

Konsekwencją tej decyzji - podjętej o godz. 15.45 czasu moskiewskiego, czyli 13.45 czasu polskiego - jest zawieszenie tranzytu rosyjskiego paliwa przez terytorium Ukraniny do Europy. Gazprom podał w środę w komunikacie, że ostatecznie zakręcił kurek w środę o 16.30 czasu polskiego. W wyniku tej decyzji Polska straciła 16 proc. gazu.

Putin przed kamerami Gazpromu

Spotkanie, w czasie którego Putin zgodził się na zamknięcie kurka przez Gazprom, zrelacjonowała telewizja NTV, wchodząca w skład imperium medialnego Gazpomu.

Putin przyjął szefa Gazpromu Aleksieja Millera w swojej rezydencji w Strielnie koło Petersburga. Putin zapytał Millera, czy Gazprom posiada jakiś dokument, mogący potwierdzić, że Ukraina wstrzymała tranzyt rosyjskiego gazu przez swoje terytorium. Ten odparł, że dokumentem takim jest raport, sporządzony przez zagraniczną firmę audytorską i ekspertów Gazpromu.

"Mamy godzinę 15.45. Czy Gazprom wciąż tłoczy gaz?" - zapytał premier Rosji. Miller odpowiedział twierdząco. "Zgadzam się z pańską propozycją (wstrzymania dostaw gazu w kierunku granicy z Ukrainą)" - oznajmił Putin.

Wzajemne oskarżenia

Gazprom i ukraiński Naftohaz wzajemnie obciążają się odpowiedzialnością za wstrzymanie dostaw gazu do Europy. Według Naftohazu, tłoczenie paliwa zostało przerwane o 4.45 czasu moskiewskiego (6.45 czasu polskiego).

- Mamy godzinę 15.45. Czy Gazprom wciąż tłoczy gaz? - pyta premier Rosji Władimir Putin.
- Tak jest - odpowiada szef Gazpromu Aleksiej Miller.
- Zgadzam się z pańską propozycją (zakręcenia kurków) - mówi Putin.

Władimir Putin

Gazprom oskarża ukraiński Naftohaz, że w ciągu poprzedniej doby Ukraina nielegalnie przejęła 21 mln metrów sześciennych rosyjskiego gazu przeznaczonego na dostawy do Europy. W rezultacie od początku roku Ukraina tylko Gazpromowi ukradła 86 mln metrów sześciennych gazu.

Ok. godz. 9 rano w środę Gazprom natomiast poinformował, że to Ukraińcy zamknęli ostatni, czwarty rurociąg, którym przez Ukrainę płynie rosyjski gaz. Ukraińcy utrzymywali z kolei, że za wstrzymaniem dostaw stoi Gazprom. - Wszystkie punkty wtłaczania gazu do ukraińskiego systemu rurociągów znajdują się w Rosji. My fizycznie nie możemy ograniczyć dostaw z tego kraju - twierdził rzecznik ukraińskiego koncernu energetycznego Naftohaz.

Prezydenci już rozmawiali

Pojawiają się jednak pierwsze sygnały, że konflikt gazowy może zostać w końcu rozwiązany. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył w środę, że jego kraj nie zrywał negocjacji gazowych z Ukrainą i gotów jest w każdej chwili powrócić do stołu rozmów. Zadeklarował to w rozmowie telefonicznej z ukraińskim prezydentem Wiktorem Juszczenką.

Gospodarz Kremla podkreślił, że rosyjsko-ukraiński spór gazowy nie ma charakteru politycznego, jednak - jak dodał - sytuacja stała się zakładnikiem rozbieżności w łonie władz Ukrainy.

Kurek zakręcony - nie na długo?

Premier Putin powiedział, że dostawy rosyjskiego gazu przez Ukrainę do Europy zostaną wznowione jedynie po tym, jak zapadnie porozumienie w sprawie obecności obserwatorów międzynarodowych.

- Jeśli Ukraina w najbliższym czasie nie uruchomi tranzytu rosyjskiego gazu i, jak już zaznaczono, Rosja będzie zmuszona wstrzymać strumienie gazu tranzytowego na Ukrainę, to Gazprom wznowi dostawy tylko po wypracowaniu mechanizmów kontroli z udziałem obserwatorów międzynarodowych - powiedział Putin w trakcie rozmowy telefonicznej z Topolankiem.

Wyjazd obserwatorów unijnych do Rosji i na Ukrainę zapowiedział szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso.

bgr/tr ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane