• rozwiń
    • WIG20 2160.35 +0.26%
    • WIG30 2446.49 +0.27%
    • WIG 56957.11 +0.31%
    • sWIG80 11459.44 +0.07%
    • mWIG40 3638.51 +0.49%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:20

Dostosuj

Rolnik wreszcie odetchnie

Jeśli klęska żywiołowa zniszczy przynajmniej 10 procent zbiorów danej uprawy, rolnik będzie mógł ubiegać się o odszkodowanie - zakłada nowela ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.

Dotychczas rolnicy mogli się o nie starać, jeżeli w wyniku klęski stracili nie mniej niż 30 proc. plonów. Nowe prawo spowoduje, że efekty strat wskutek coraz częściej nawiedzających Polskę suszy, opadów gradu i powodzi będą już dla ubezpieczonych rolników mniej dotkliwe.

Nowelizacja, którą prezydent Lech Kaczyński podpisał w piątek zakłada, że stratami poniesionymi w wyniku klęsk żywiołowych są ubytki w zbiorach spowodowane m.in. przez powódź, huragan, grad, deszcz-nawałnicę, wiosenne przymrozki oraz suszę. Każdy rolnik, który jest zarejestrowany jako producent rolny i korzysta z pomocy unijnej, czyli dopłat bezpośrednich, musi ubezpieczyć od tych klęsk obowiązkowo co najmniej połowę upraw.

W przypadku suszy - według znowelizowanych przepisów - ubezpieczyciel odpowiada za szkody w zbiorach danej uprawy, gdy straty wyniosą co najmniej 25 procent.

Do ubezpieczeń dopłaci państwo

Ustawa przewiduje dopłaty z budżetu do rolniczych ubezpieczeń. Będą one zależeć od możliwości finansowych państwa, i wyniosą od 40 do 50 procent składki ubezpieczeniowej.

lad ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane