• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Rewolucja łupkowa nakręca USA

Foto: PAP/EPA Foto: Gaz z amerykańskich łupków

Praca dla blisko 1,5 mln ludzi i przychody do krajowego budżetu w wysokości 49 mld dolarów. Takie korzyści z rosnącego wydobycia gazu niekonwencjonalnego spodziewane są w 2015 roku w Stanach Zjednoczonych - wynika z najnowszego raportu IHS Global Insight, firmowanego przez amerykańską organizację Natural Gas Alliance.

Już dane za 2010 rok pokazują, że dzięki eksploatacji tych zasobów pracę miało ponad milion ludzi. W 10 stanach, gdzie prowadzono największe wydobycie, pracowało ponad 693 tys. ludzi. Liderem jest Teksas, gdzie prace w tym sektorze znalazło 288 tys. osób.

Autorzy raportu prognozują, że w całych Stach Zjednoczonych w 2015 roku przy eksploatacji zasobów niekonwencjonalnych będzie zatrudnionych prawie 1,2 mln ludzi, natomiast ponad 268 tys. osób - w firmach świadczących usługi i dostarczających produkty na ich rzecz (także w tych stanach, gdzie nie ma złóż i wydobycia).

W kolejnych latach przybędzie miejsc pracy - zarówno bezpośrednio przy eksploatacji złóż, jak i poza nią i - według raportu - w 2035 roku będzie ich w sumie 2,4 miliona.

Rekordowe zyski

Poza tym raport pokazuje, że dzięki wydobyciu gazu niekonwencjonalnego przychody do budżetu krajowego sięgać będą 49 mld dolarów rocznie w perspektywie do 2015 roku. Natomiast w kolejnych latach jeszcze wzrosną - do 85 mld dolarów w 2035 roku.

Eksperci IHS Global Insight wyliczyli na 1,5 biliona dolarów łączne przychody do budżetu USA w ciągu 23 lat (czyli do 2035 roku). W opinii cytowanego przez "San Antonio Express" wiceprezesa IHS, Johna Larsona, eksploatacja niekonwencjonalnych złóż gazu ma główne znaczenie dla wzrostu zatrudnienia i rozwoju gospodarki kraju w sytuacji, gdy wychodzi on powoli z recesji i poszukuje się możliwości obniżenia poziomu bezrobocia.

Gaz tańszy o połowę

To nie pierwsze opracowanie, które wskazuje, jak znaczące dla amerykańskiej gospodarki jest wydobycie nowych zasobów gazowych. Wcześniej przedstawiciele przemysłu chemicznego informowali o wzroście produkcji w swoich zakładach dzięki spadkowi cen gazu, w efekcie wydobycia z łupków. Od początku 2009 roku, gdy na skalę przemysłową uruchomiono eksploatację tych złóż, gaz na amerykańskim rynku staniał o 55 proc. Tylko w ubiegłym roku obniżka wyniosła 10 proc.

Pod koniec maja stowarzyszenie firm sektora gazowego - American Gas Association - oszacowało na 250 miliardów dolarów oszczędności użytkowników gazu w USA - osób indywidualnych, firm, przemysłu i energetyki w ciągu ostatnich trzech lat - właśnie dzięki łupkowej rewolucji.

Drugie - po Chinach - zasoby łupków

W USA główny udział w wydobyciu złóż niekonwencjonalnych ma gaz łupkowy. W ubiegłym roku wyprodukowano go ok. 150 mld m sześc., podczas gdy ogólnokrajowa produkcja gazu wyniosła 650 mld m sześc.

Stany Zjednoczone mają pod względem wielkości drugie - po Chinach - zasoby łupków i wynoszą one 24,4 bln m sześc. (według raportu Departamentu Energii USA z kwietnia 2011 roku.)

"Powinniśmy brać przykład"

Zdaniem eurodeputowanego Bogusława Sonika, raport IHS Global Insight to kolejny dowód na znaczenie wydobycia gazu łupkowego. - Powinniśmy brać przykład z tego kraju i jak najszybciej znieść bariery prawne i administracyjne, utrudniające przygotowania i wydobycie gazu z łupków w Polsce i Unii Europejskiej - powiedział Sonik.

- Europa pogrąża się w kryzysie, więc tym bardziej warto szukać możliwości poprawy sytuacji, zamiast dyskutować o drugorzędnych kwestiach dotyczących łupków - dodał.

Sonik przygotowuje raport o wpływie poszukiwań i eksploatacji gazu łupkowego na środowisko, o którym Parlament Europejski będzie debatował jesienią. Obawy związane z ochroną środowiska spowodowały, że część krajów - Francja Bułgaria, Rumunia - wstrzymały prace poszukiwawcze. Rząd Polski, która ma największe w Europie zasoby gazu w łupkach, popiera eksploatację złóż łupkowych. Wiceminister spraw zagranicznych Beata Stelmach uważa, że "w obecnej sytuacji gospodarczej to właśnie sektor wydobywczy wydaje się najbardziej perspektywiczny i innowacyjny". - Liczymy w Polsce na dynamiczny wzrost wydobycia gazu łupkowego, bo nie tylko da szansę stworzenia nowych miejsc pracy, ale zapewni rozwój infrastruktury i pozytywnie wpłynie na PKB kraju - powiedziała wiceminister.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane