• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Rekompensaty nie dla wszystkich

Rekompensaty nie dla wszystkich
Foto: TVN24 Foto: Działka na pl. Defilad do odzyskania po latach...

Warszawiacy poszkodowani dekretem Bieruta z 1945 r. odzyskają swoje dawne grunty albo otrzymają odszkodowania - wynika z projektu reprywatyzacji przygotowanego przez stołeczny ratusz, do którego dotarło "Życie Warszawy". A jednak, nie wszyscy.

Swoje nieruchomości odzyskają jedynie ci, którzy złożyli tzw. wniosek dekretowy. Można to było zrobić tylko do końca lat 40. Osoby, które tego nie zrobiły, bo na przykład przebywały w obozach jenieckich albo po wojnie, tułały się po Europie, otrzymają tylko rekompensatę w wysokości 15 proc. wartości nieruchomości.

Co innego w kampanii, co innego po wyborach
Takie rozwiązanie sprawy denerwuje dawnych właścicieli. Zarzucają oni PO, że w kampanii wyborczej obiecywała co innego. Zdaniem szefa Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości Mirosława Szypowskiego, konieczne jest przywrócenie terminu składania wniosków dekretowych. – Wtedy będzie sprawiedliwie – dodaje Szypowski.

Swoje nieruchomości odzyskają jednak jedynie ci, którzy złożyli tzw. wniosek dekretowy. Można to było zrobić tylko do końca lat 40. Osoby, które tego nie zrobiły, bo na przykład przebywały w obozach jenieckich albo po wojnie, tułały się po Europie, otrzymają tylko rekompensatę w wysokości 15 proc. wartości nieruchomości.

nieruchomosci

Według autorów projektu, nie jest to jednak możliwe. Prawnik miejski Adam Jaroszyński przyznaje jednak, że można w ustawie na nowo umieścić zapis o składaniu wniosków. - Tylko po co? To już nie będzie reprywatyzacja, a rozpatrywanie pojedynczych dokumentów, jak teraz. I będzie się ciągnęło latami - wyjaśnia na łamach dziennika.

"Zerwijmy z PRL!"
Przedstawiciele środowisk właścicieli denerwują się ciągłym powoływaniem się urzędników na komunistyczny dekret. – Zerwijmy z PRL-em i zróbmy normalną reprywatyzację – mówi Tomasz Gruszczyński ze stowarzyszenia Dekretowiec, który walczy o grunt na Żoliborzu. Proponuje, żeby ratusz oszacował, czego nie może właścicielom zwrócić: – Przecież ta lista wcale nie będzie długa. Znajdą się na niej głównie grunty, które zostały zajęte pod drogi, szkoły i jakieś inne budynki użyteczności publicznej. A całą resztę trzeba po prostu oddać.

Ale twórcy projektu twierdzą, że od dekretu Bieruta uciec się nie da. – To jedyna forma nacjonalizacji, która przewidywała w swoich zapisach zwroty. One się cały czas dokonują właśnie na podstawie wniosków złożonych w latach 40. Nie możemy przestać ich uwzględniać – mówi dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko. Dodaje, że ci, którzy wnioski złożyli, będą mogli, zamiast gruntu dostać 100-procentowe odszkodowanie.

Stołeczna reprywatyzacja w Sejmie
Projekt warszawskiej ustawy jest niemal powtórzeniem tego, który ratusz przygotował w 2006 r. Sejm poprzedniej kadencji w ogóle się nim nie zajął. Reprywatyzacja warszawska ma trafić do Sejmu razem z przygotowywaną ogólnopolską. – Nie wiadomo jeszcze, czy obie będą w jednej ustawie, czy zostaną podzielone. Sejm będzie je rozpatrywał na jesieni – mówi rzecznik Ministerstwa Skarbu Maciej Wewiór.

mpj/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane