• rozwiń
    • WIG20 2207.25 -1.02%
    • WIG30 2509.43 -0.87%
    • WIG 58447.30 -0.69%
    • sWIG80 11609.77 +0.04%
    • mWIG40 3809.56 +0.31%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Racjonalna korekta" zmieni nasze emerytury

"Racjonalna korekta" zmieni nasze emerytury
Foto: TVN24 Foto: Boni: To będzie racjonalna korekta

Przesunięcie części składek emerytalnych z OFE do ZUS, zmiany limitów inwestycyjnych OFE i zachęty podatkowe do dodatkowego oszczędzania na emeryturę - to główne założenia rządowego projektu ustawy o zmianach w systemie emerytalnym. Na dzisiejszej konferencji prasowej przedstawił je minister Michał Boni.

Jak mówił Boni, to, co proponuje rząd, to "racjonalna korekta". - Nie zmienia zasadniczych zasad, cech i charakteru tej reformy, ale dokonuje korekty ze względu na bezpieczeństwo finansów publicznych, nie tylko dnia dzisiejszego, ale także długoterminowo. To oznacza tworzenie warunków dla zmniejszenia skali długu, podtrzymanie stabilności i wiarygodności fiskalnej, a w efekcie możliwość finansowania wydatków rozwojowych - powiedział Boni. Jak dodał, to właśnie zagrożenie wpadnięcia w spiralę zadłużenia przez Polskę, jest główną przyczyną zmian w systemie emerytalnym.

ZOBACZ PREZENTACJĘ MINISTRA MICHAŁA BONIEGO


PROJEKT USTAWY PRZYGOTOWANY PRZEZ MINISTRA BONIEGO -

CZYTAJ

Jak powiedział Boni, rządowy projekt, który trafi jeszcze do konsultacji społecznych, ma trzy główne elementy.

Po pierwsze od początku kwietnia obecna składka do Otwartych Funduszy Emerytalnych czyli 7,3 procent zarobków brutto, miałaby zostać podzielona. OFE miałyby dostać na początek 2,3 procent a ZUS 5 proc. Docelowo - w 2017 roku do OFE trafiałoby 3,5, a do ZUS 3,8 proc. Pieniądze zgromadzone na subkontach w ZUS miałyby być waloryzowane nominalnym wzrostem PKB, czyli realnym wzrostem PKB powiększonym o inflację. - Waloryzacja subkonta drugofilarowego przy zachowaniu integralności drugiego filara będzie przebiegała według średniego nominalnego wzrostu PKB z ubiegłych mijających pięciu lat, krocząco. Każdy rok będzie dodawał kolejne lata, z zastrzeżeniem nieujemności wskaźnika waloryzacji. Zapewni to zwrot na poziomie identycznym lub wyższym od dzisiejszej obligacyjnej cz

ści OFE - wyjaśnił Boni.

Kapitał zgromadzony na subkoncie w ZUS mógłby być dopisywany do subkonta współmałżonka lub osób wskazanych w przypadku dziedziczenia. - W przypadku rozwodu, unieważnienia małżeństwa, ustania wspólności majątkowej, w przypadku śmierci: te środki na subkoncie w ZUS będą podlegały podziałowi - powiedział Boni.

- Na dzisiaj jesteśmy gotowi do takiego podziału, który tak naprawdę polega na przesunięciu środków na konto osoby drugiej, która jest uposażoną. Ewentualnie w przypadku dziecka, które jest niepełnoletnie, a może się okazać uposażone - może się to wiązać z koniecznością utworzenia konta dla niego, z którego będzie się korzystało w okresie późniejszym - dodał.

- Wolą rządu jest, żeby i ten element dziedziczenia związany z możliwością wypłaty gotówkowej 50 proc. zaoszczędzonych środków - także był w taki sposób dziedziczony - kontynuował Boni. - Umówiliśmy się w toku tych prac, że GUS wykona jeszcze wszystkie analizy, aby taki sposób dziedziczenia w tej części gotówkowej nie rodził zagrożeń dla zaklasyfikowania tych środków jako tych, które byłyby liczone do deficytu i długu sektora finansów

publicznych - podkreślił.

Po drugie wzrosłyby limity inwestowania OFE w akcje. - Zaangażowanie OFE w akcje dojdzie do 62 proc., podczas gdy obecny limit wyjściowy wynosi 40 proc. - powiedział w Boni. Zaznaczył, że po zakończeniu prac nad ustawą, do debaty publicznej powinna wrócić dyskusja o subfunduszach - bardziej dynamicznych dla starszych i stabilniejszych dla młodych ubezpieczonych. - Powinniśmy jeszcze w ciągu tego roku szukać rozwiązań - powiedział. Dodał, że taka dyskusja jest potrzebna, by w pełni skalkulować, jak powinny wyglądać proporcje między limitami akcyjnymi a obligacji.

Po trzecie osoby oszczędzające dodatkowo w OFE i w tzw. trzecim filarze dostałyby ulgi podatkowe, które weszłyby w życie z mocą wsteczną. To oznacza, że można byłoby odliczyć 2 proc. od przychodu w całym 2011 r. Odliczenia dokonać można byłoby przy okazji rocznego zeznania podatkowego w 2012 r. Od 2015 r. ulga wyniosłaby 4 proc. Przychód, od jakiego liczona byłaby 2-procentowa ulga, nie może przekroczyć 30-krotności średniego wynagrodzenia (ok. 100 tys. zł). Ulga nie obejmowałaby kwot powyżej tego limitu.

Stworzone zostałyby także dodatkowe sposoby indywidualnego oszczędzania na emeryturę. Poza funkcjonującymi już IKE miałyby powstać tzw. IKZE (Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego). - IKZE będą działałay tak samo i w takich samych formach jak działają dzisiejsze IKE i będą mogły funkcjonować także w OFE. Wpłaty na Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego będą obliczone od podstawy opodatkowania - to dotyczy także osób prowadzących działalność gospodarczą - wyjaśnił Boni.

Jak powiedział Boni, z wyliczeń rządu wynika, że w latach 2011-2020 zmiany w systemie emerytalnym powinny przynieść ulgę finansom publicznym w postaci zmniejszenia potrzeb pożyczkowych do 234 mld zł, czyli prawie 15 proc. PKB.

bgr/fac/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane