• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Przyjaciół jednak nie kupuje się na allegro

Przyjaciół jednak nie kupuje się na allegro
Foto: TVN24 Foto: Przyjaciel z Naszej-Klasy nie jest na sprzedaż

Miliony złotych była już warta przyjaźń z internautą z Naszej-Klasy.pl. Pewnie uczestnicy aukcji Allegro nadal podbijaliby cenę, gdyby nie to, że właściciele znanego portalu zażądali zablokowania oferty.

Ofertę sprzedaży samego siebie jako przyjaciela kilka dni temu wystawił na portalu aukcyjnym Allegro, internauta posługujący się pseudonimem TomBe 1. W sieci rozpętała się zacięta walka o przyjaciela z klasy. Po dwóch dniach był on wart już kilka milionów złotych. Jednak w czwartek oferta przyjaciela została zablokowana.

- Zgłosili się do nas przedstawiciele z Naszej-Klasy i poprosili o usunięcie aukcji, ponieważ użytkownicy używali logo, do którego mają prawo tylko właściciele portalu - powiedział portalowi tvn24.pl Bartek Szambelan z Allegro. Dodał, że TomBe 1 znalazł wielu naśladowców. Wszystkie tego rodzaju oferty zostały zablokowane. Nie można też sprawdzić, kto i jaką kwotę jako ostatni oferował za pierwszego przyjaciela z Naszej-Klasy.

Najpierw pomyśl, potem licytuj

Zakup na Allegro to w pełni wiążąca umowa kupna-sprzedaży i niewywiązanie się z niej skutkuje konsekwencjami prawnymi. Chciałbym, aby aukcja została potraktowana poważnie i nie chce jej zakończyć przed czasem. Proszę o potwierdzanie wysokich ofert drogą mailową, osoby które nie będą się do tego stosowały zostaną dodane do "czarnej listy". Ponadto z powodu niebotycznych ofert, aukcja może zostać usunięta przez zespół Allegro.

internauta

Wprawdzie aukcja została zablokowana, to warto jednak rozważyć, co by się stało, gdyby licytacja doszła do skutku. TomBe 1. pod ofertą ostrzegał, żeby osoby, które są zainteresowane licytacją dokładnie przemyślały swoją propozycję.

- Zakup na Allegro to w pełni wiążąca umowa kupna-sprzedaży i niewywiązanie się z niej skutkuje konsekwencjami prawnymi. Chciałbym, aby aukcja została potraktowana poważnie i nie chce jej zakończyć przed czasem. Proszę o potwierdzanie wysokich ofert drogą mailową, osoby które nie będą się do tego stosowały zostaną dodane do "czarnej listy". Ponadto z powodu niebotycznych ofert, aukcja może zostać usunięta przez zespół Allegro - można było przeczytać w komunikacie ostrzegawczym TomBe 1. Natomiast Patryk Tryzubiak z Allegro zapewniał, że aukcja nie narusza regulaminu. – Nie widzę podstaw do uznania tej aukcji za niezgodną z naszym regulaminem - tłumaczył.

Przyjaźń mogłaby się skończyć w sądzie

Do nowego przyjaciela należy odnosić się z szacunkiem, używać go z umiarem i nie wymagać rzeczy niemożliwych. (...) W wypadku choroby, awarii komputera, przerwy w dostawach prądu, wojny, mięsa na kartki, i innych zdarzeń losowych świadczenie usługi może zostać czasowo zawieszone.

Przyjaciel to też obowiązki

Czy TomBe 1 mógłby dochodzić swoich spraw w sądzie, gdyby zwycięzca licytacji nagle się wycofał z transakcji? Okazuje się, że tak. - Jeśli np. w umowie strony transakcji zastrzegłyby, że najpierw zrealizowane zostaną oferowane usługi, a potem nastąpi zapłata i ta nie zostałaby dokonana, to bez względu na to o jak wysokiej kwocie mówimy, sprzedający swoje usługi internauta mógłby się sprawę oddać do sądu - powiedział portalowi Piotr Świątkowski z kancelarii BSJP Legal and Tax Advice. Internauta, który wygrałby licytację, a potem zrezygnował z zakupu, miałby spore trudności, by się z umowy wycofać.

- Wielokrotnie do sądów trafiały podobne sprawy z licytacji na Allegro. Na przykład ktoś chciał sprzedać samochód wart 250 tysięcy złotych, ale przez przypadek wpisał złotówkę i za tą kwotę pojazd został sprzedany. Niestety tą złotówką musiał się zadowolić - opowiadał Świątkowski. Dodał, że zawsze można próbować podważyć aukcję i zwrócić się do sądu o wycenę rzeczywistej wartości nabytej rzeczy bądź wylicytowanej usługi. Ale nie jest pewne, czy tą drogą udałoby się wycofać z zobowiązania.

Czym jest prawdziwa przyjaźń?

Pakiet zapewnia dozgonną przyjaźń, nielimitowaną liczbę wiadomości oraz rozmowy we wszystkich wątkach, w których uczestniczysz. Ponadto masz pełne wsparcie duchowe z mojej strony, pocieszanie, uspokajanie, wychwalanie, oraz prawienie komplementów.

Pakiet VIP

Przypomnijmy, co TomBe 1 oferował. Przyjaciel z sieci miał być dostępny w trzech pakietach. Pakiet "Standard" zapewniałoby posiadanie wirtualnego przyjaciela przez 6 miesięcy z możliwością przedłużenia. Przyjaciel miałby też obowiązek wysyłać dwie wiadomości miesięcznie. Pakiet "Extra" dawałby rok przyjaźni i jedną wiadomość tygodniowo. Była też oferta dla najlepszych - pakiet "VIP". "Pakiet zapewnia dozgonną przyjaźń, nielimitowaną liczbę wiadomości oraz rozmowy we wszystkich wątkach, w których uczestniczysz. Ponadto masz pełne wsparcie duchowe z mojej strony, pocieszanie, uspokajanie, wychwalanie, oraz prawienie komplementów" - można było przeczytać w ofercie. Przyjaciel to też obowiązki. Jak dodaje oferent, wygrana aukcji to też pewne obowiązki. Przypomina, że do nowego przyjaciela należy "odnosić się z szacunkiem, używać go z umiarem i nie wymagać rzeczy niemożliwych". "W wypadku choroby, awarii komputera, przerwy w dostawach prądu, wojny, mięsa na kartki, i innych zdarzeń losowych świadczenie usługi może zostać czasowo zawieszone" - zastrzegał oferent.

Oszust z Naszej-Klasy
Portal Nasza-Klasa.pl cieszy się niebywałą popularnością. Według różnych źródeł witryna ma od czterech do sześciu milionów użytkowników. Z popularności strony postanowił skorzystać i na niej zarobić 23-letni student z Głubczyc. Podszył się na Naszej-Klasie pod Marię Peszek. Na portalu umieścił dane piosenkarki. - Aby uwiarygodnić profil, dołożył jej zdjęcia i wywiady, które na bieżąco aktualizował oraz list, w którym "piosenkarka" zwraca się do swoich fanów o pomoc finansową dla ciężko chorego Łukasza - powiedział rzecznik opolskiej policji kom. Maciej Milewski. W liście był nr konta i prośba by wpłaty zaznaczyć dopiskiem "pomoc dla Łukasza". Wpłacone pieniądze trafiały do oszusta. Policjanci ustalili, że logowanie do portalu nasza klasa.pl następowało z komputera w Opolu oraz z dwóch innych w Głubczycach. - Ustalono, że związek z tymi trzema miejscami ma tylko jedna osoba, 23-letni Łukasz P., mieszkaniec Głubczyc, student jednej z opolskich uczelni - wyjaśnił policjant. Internauta był bardzo zaskoczony wizytą policjantów. Wyjawił sposób całego procederu. Wskazał też osoby, które dokonały wpłat na jego konto i wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Łukaszowi P. przedstawiono zarzut oszustwa. Grozi mu nawet kara do 8 lat pozbawienia wolności.

mpj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane