• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Przy zerowym wzroście w UE możemy rosnąć w tempie 3-4 proc."

"Przy zerowym wzroście w UE możemy rosnąć w tempie 3-4 proc."
Foto: KPRM/G. Rogiński Foto: Rostowski optymistą

Nawet przy zerowym wzroście w Europie Zachodniej, Polska może rozwijać się w tempie 3-4 proc. - ocenił minister finansów Jacek Rostowski w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla "Newsweeka". Nie wykluczył też ewentualnej interwencji NBP w przypadku paniki na rynku obligacji.

- W dłuższej perspektywie - jeżeli nie dojdzie do najgorszego, czyli rozpadu strefy euro i prawdopodobnego wówczas rozpadu Unii Europejskiej, to uważam, że nawet przy zerowym wzroście w Europie Zachodniej my możemy rozwijać się w tempie 3-4 proc. - powiedział Rostowski.

Rostowski ocenił, że ostatnie decyzje szczytu w Brukseli i towarzyszące mu decyzje Europejskiego Banku Centralnego "po raz pierwszy idą w dobrym kierunku, dają jakąś pozytywną perspektywą". - Jestem bardziej optymistyczny, jeżeli chodzi o ogólną sytuację, niż byłem trzy tygodnie temu - powiedział.

Zapytany o to, czy gdyby oprocentowanie obligacji w Polsce wzrosło z 5-6 do 8 proc., oczekiwałby od NBP zakupu obligacji rządowych, powiedział: - W Polsce nie ma zakazu zakupu obligacji skarbowych przez NBP na rynku wtórnym. Jeżeli do wzrostu rentowności obligacji dochodzi na skutek paniki, albo zarażenia wirusem z zewnątrz, a nie na skutek złego zarządzania finansami publicznymi, to może być celowe, aby NBP krótkoterminowo interweniował.

bgr/k

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane