• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

"Przed nami poważne turbulencje"

"Przed nami poważne turbulencje"
Foto: TVN24 Foto: "Przed nami poważne turbulencje"

- Dziś stały sie dwie dobre rzeczy. Po pierwsze Włochy przyjęły program oszczędnościowy. Po drugie opublikowano wyniki stress-testów pokazujących, że europejskie banki są w dobrej kondycji - mówił w "Faktach po Faktach" minister finansów Jacek Rostowski. Przyznał jednocześnie, że europejską gospodarkę czekają jeszcze "dość poważne turbulencje".

Rostowski podkreślał w "Faktach po Fakatch", że w interesie Polski jest stabilizacja w strefie euro. - To, że frank szybuje w górę jest głównie wynikiem kłopotów euro. Ważne z punktu widzenia polskich rodzin z kredytami we frankach jest by sytuacja w Europie była stabilna. My próbujemy się do tego przyłożyć - przekonywał.

Przyznał też, że mimo starań Polski i innych krajów UE, w Europie nadal "są duże napięcia". - Nie mogę zagwarantować, że one się zaraz skończą i że się potem nie powtórzą. Polska jako kraj prezydencji pracuje jednak, by rozwiązywać te problemy - podkreślił.

Pieniądze dla poszkodowanych przez nawałnice

Rostowski mówił też o budżetowej pomocy dla osób, którym wczoraj w nocy nawałnice zniszczyły domy i pola uprawne. - Dzisiaj już wpłynął wniosek szefa MSWiA o milion złotych na naprawienie szkód w Łódzkiem i milion na naprawienie szkód w Mazowieckiem. Te kwoty zostały uwolnione - zapewnił minister. - 2 mln zł to jest tylko początek - na taką szybką pomoc. Jesteśmy gotowi, by pomagać dalej - dodał. Jak podkreślił, taką sama kwotę pomocy dostaną, ci którzy są ubezpieczeni, jak i ci, którzy ubezpieczeni nie są.

Minister powiedział, że w budżecie jest spora rezerwa na pomoc poszkodowanym przez klęski żywiołowe. Wynosi ona 180 mln zł. - Mamy wystarczające środki, determinację i ustawę, która wynika z tego, że wyciągnęliśmy wnioski z powodzi w zeszłym roku - podkreślił Rostowski.

Odniósł się też do pomysłu PJN, która zaproponowała dziś, by stworzyć fundusz katastrof. Minister przyznał, że nie jest to zły pomysł, ale na razie taki fundusz nie jest potrzebny.

"Spoty PiS bezczelne"

Rostowski pytany był również o sporty PiS, w których partia Jarosława Kaczyńskiego krytykuje rząd PO-PSL. - Spoty PiS są bezczelne, szczególnie, że się mówi, że to spoty informacyjne, a nie wyborcze - stwierdził. Zaatakował je także, za to, że przedstawiają sytuację jednostronnie. - Np. w spocie z aplikantką (która skarży się, że po studiach prawniczych pracuje jako sekretarka - red.) nie jest powiedziane, że nasz rząd znacząco obniżył opłaty za aplikacje prawnicze i jest dziś 15 tys. aplikantów, a jeszcze w 2007 r. było tylko 2 tys. - mówił Rostowski. - Natomiast jeśli chodzi o emerytów, to nikt nie informuje, że średnia emerytura jest obecnie o 440 zł wyższa niż w 2007 r. - dodał.

bgr/fac

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane