• rozwiń
    • WIG20 2319.26 -0.21%
    • WIG30 2664.86 -0.38%
    • WIG 60312.48 -0.36%
    • sWIG80 11918.30 +0.21%
    • mWIG40 4075.42 -0.81%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:04

Dostosuj

Pruski wyleciał, bo nie chciał fuzji z Węgrami?

Pruski wyleciał, bo nie chciał fuzji z Węgrami?
Foto: TVN24 Foto: Zamieszania wokół największego banku w Polsce ciąg dalszy

Były prezes BRE Banku Sławomir Lachowski rozmawiał o fuzji polskiego PKO BP i węgierskiego OTP. Tyle, że urzędujący wówczas prezes PKO BP Jerzy Pruski prawdopodobnie nic o tym nie wiedział. Czy Lachowski robił to za wiedzą ministra skarbu, właściciela banku? - zastanawia się "Gazeta Wyborcza".

"GW" dotarła do dokumentu, który rzuca nowe światło na zamieszanie wokół PKO BP. To notatka Sławomira Lachowskiego, byłego prezesa BRE Banku, do Kazimierza Marcinkiewicza, byłego premiera do niedawna związanego z bankiem Goldman Sachs. Nie jest datowana, choć z kontekstu można wywnioskować, że powstała jesienią 2008 r.

Nowy prezes?

Notatka dotyczy strategii rozwoju PKO BP, choć ani jej autor, ani adresat nie byli wówczas z bankiem związani. Bank miał zarząd kierowany przez Jerzego Pruskiego, który realizował własną strategię. W ubiegłym tygodniu Pruski niespodziewanie został zdymisjonowany przez radę nadzorczą, a wielu bankowych analityków uważa, że nowym prezesem zostanie właśnie Sławomir Lachowski - przypomina "GW".

W notatce Lachowski proponuje nową koncepcję rozwoju PKO BP i połączenie go z największym węgierskim bankiem komercyjnym OTP. Czy robi to za wiedzą i zgodą ministra Aleksandra Grada, pełniącego obowiązki większościowego akcjonariusza banku? Minister Grad nie odbierał wczoraj telefonów od "GW". Z informacji gazety wynika jednak, że Lachowski był częstym gościem w ministerstwie, a Grad liczył się z jego zdaniem w kwestiach finansowych.

Wyleciał, bo nie chciał fuzji?

Według informacji "GW", prezes PKO BP Jerzy Pruski nie popierał pomysłu łączenia z węgierskim bankiem. - Nie widziałem korzyści dla PKO BP z takiej transakcji - potwierdza "GW" zwolniony wraz z Pruskim jego zastępca Tomasz Mironczuk. Czy dlatego Pruski stracił posadę? I czy wiedział o "misji" Lachowskiego? - zastanawia się dziennik.

A dlaczego adresatem notatki jest Kazimierz Marcinkiewicz? Ponieważ współpracując z bankiem Goldman Sachs, szukał okazji do zawarcia transakcji korzystnych dla swych pracodawców. Sam Marcinkiewicz w kwietniu potwierdzał w "Gazecie", że "kreuje powstanie wielkiego banku środkowoeuropejskiego", a takim byłaby instytucja powstała z połączenia PKO BP i OTP.

bgr/sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane