• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Biznes dla Ludzi

Promocje, rabaty, wyprzedaże. Jak nie dać się oszukać?

Styczeń - czas wyprzedaży Odtwórz: Styczeń - czas wyprzedaży
Foto: TVN24 Bizes i Świat | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: W okresie przecen warto zwracać szczególną uwagę na ceny | Video: Styczeń - czas wyprzedaży

Uwaga na niedozwolone promocje i pułapki w sklepach. Styczeń to tradycyjnie czas wyprzedaży. Sklepy robią bardzo wiele, by wyprzedać towar. Nie oszczędzają na materiałach, które mają pokazać niższe ceny. Jak nie dać się oszukać i rzeczywiście zapłacić mniej.

Dziennikarz TVN24 BiŚ Paweł Blajer w programie "Biznes dla Ludzi" pytał ekspertkę, czy jeżeli "na sklepie" mamy cenę, która skłoni nas do dokonania zakupu, a cena przy kasie okaże się wyższa, to możemy domagać się od sprzedawcy niższej ceny.

- Cena, która jest na produkcie jest informacją wiążącą dla sprzedającego i kupującego. Jeżeli w systemie komputerowym sklepu widnieje inna cena, to możemy przy kasie domagać się sprzedaży towaru po cenie, która jest ceną ze sklepu - podkreśliła Anna Paszek, adwokat z kancelarii RKKW. - Sprzedawca ma taki obowiązek - dodała.

A co, jeśli na konkretnym produkcie nie ma ceny? Wówczas liczy się cena na identycznym produkcie lub grupie produktów, które znajdują się w sklepie.

Czy jeżeli na produkcie mamy już bardzo niską cenę (po obniżce), to czy sprzedawca może dopisać, że nie przyjmuje odpowiedzialności za wady produktu? - Co do zasady nie. Informacja, że towar przeceniony nie podlega reklamacji jest sprzeczna z prawem. Ale dotyczy to tylko tych wad, które były ukryte. Jeżeli ja kupuje jakiś towar przeceniony z powodu, że zwiera jakąś wadę i jest o tym informacja w sklepie, to wtedy nie mogę zareklamować tego towaru - powiedziała Paszek.

A co z wielkimi napisami z informacją o rabacie np. - 50 proc.? Czy automatycznie oznacza to, że od każdego towaru w sklepie możemy sobie odliczyć połowę ceny? - Obowiązuje cena, która jest na produkcie. Jeśli informacja jest na wystawie sklepowej, że - 50 proc. dotyczy całego asortymentu, a później okazuje się, że rabat obejmuje tylko część asortymentu, to sprzedający wprowadza w błąd i stosuje nieuczciwą praktykę rynkową. Jednak dla mnie jako kupującego niewiele to zmienia. Mogę jedynie przyjść, powołać się na tę informację i liczyć na dobrą wolę sprzedającego - zaznaczyła Paszek.

Program "Biznes dla Ludzi" Pawła Blajera do obejrzenia na antenie TVN24 Biznes i Świat od poniedziałku do piątku o godz. 20.00.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane