• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Problem polskiej gospodarki? Belka: Miliony ludzi udają, że są przedsiębiorcami, by płacić niższy ZUS

Problem polskiej gospodarki? Belka: Miliony ludzi udają, że są przedsiębiorcami, by płacić niższy ZUS

Przystąpienie Polski do strefy euro "może wydawać się interesujące z politycznego punktu widzenia, ale ekonomicznie jest bardzo ryzykowne" – powiedział dziennikarzom w Londynie prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka.

 

Dopóki eurostrefa jest w pokryzysowej fazie odbudowy, a ożywienie w krajach starej UE może ulec odwróceniu, entuzjazm do wchodzenia do eurostrefy nie jest w Polsce duży. Nie mówimy, że nigdy nie wstąpimy, ale na obecnym etapie usiłujemy zrobić jak najlepszy użytek z czasu, który mamy, by się dobrze przygotować.

Marek belka, prezes NBP

Prof. Belka zaznaczył zarazem, że wydarzenia na Ukrainie osłabiły stanowisko tych, którzy występowali przeciwko wprowadzeniu euro w Polsce, powołując się na argument narodowej suwerenności.

- Dopóki eurostrefa jest w (pokryzysowej – red.) fazie odbudowy, a ożywienie w krajach starej UE może ulec odwróceniu, entuzjazm do wchodzenia do eurostrefy nie jest w Polsce duży. Nie mówimy, że nigdy nie wstąpimy, ale na obecnym etapie usiłujemy zrobić jak najlepszy użytek z czasu, który mamy, by się dobrze przygotować – dodał.

Brakuje nam konkurencyjności

W prelekcji wygłoszonej w dawnym londyńskim ratuszu (Guildhall) na brytyjsko-polskiej konferencji dla biznesu, były premier mówił, że polska gospodarka nie jest "strukturalnie konkurencyjna" na tyle, by wejść do unii walutowej z najsilniejszą w Europie gospodarką Niemiec, ponieważ konkuruje głównie cenowo.

- Ta forma konkurencyjności może zniknąć, gdy płace zaczną rosnąć, złoty umocni się, presja inflacyjna nasili się - wskazał. Z wejściem złotego do mechanizmu stabilizowania walut ERM2 łączy się z też ryzyko umocnienia waluty, czego doświadczyła Słowacja.

- Polska gospodarka ma przed sobą długą drogę, zanim stanie się idealnym członkiem unii walutowej – stwierdził prezes NBP.

Konieczna redukcja deficytu

W tym kontekście wskazał m.in. na potrzebę zwiększenia odporności gospodarki, co wymaga przestrzeni fiskalnej (redukcji deficytu fiskalnego), utrzymania niskiego poziomu długu publicznego, reform rynku pracy, rozwoju sektora mieszkań do wynajęcia, poprawy infrastruktury i zwiększenia innowacyjności.

Z jednej strony w Polsce jest najwyższy w Europie wskaźnik czasowych kontraktów pracy w proporcji do ogółu zatrudnionych, wąski zakres automatycznej waloryzacji i indeksacji, a z drugiej niski stosunkowo wskaźnik zatrudnienia, strukturalne bezrobocie i szara strefa – mówił w swej prelekcji.

- Po 25 latach od zapoczątkowania transformacji i 10 latach członkostwa w UE zbudowaliśmy gospodarkę rynkową, uniknęliśmy nierównowagi (makroekonomicznej) i staliśmy się krajem o średnich dochodach. Naszym problemem jest przekształcenie się w gospodarkę zaawansowaną – tłumaczył prezes NBP.

Koszty pracy

 

Nie możemy być krajem konkurującym wyłącznie albo przeważnie niskimi płacami. Pewne instrumenty polityki gospodarczej funkcjonujące w Polsce mają charakter tymczasowy. Nie można na stałe dopuszczać do tego, by miliony ludzi udawały, że są przedsiębiorstwami, by płacić niższą stawkę ZUS-u. Więc wiadomo, że koszty pracy muszą się zwiększać.

Marek Belka, prezes NBP

Poproszony przez PAP o rozwinięcie tej myśli Marek Belka powiedział: "Nie możemy być krajem konkurującym wyłącznie albo przeważnie niskimi płacami. Pewne instrumenty polityki gospodarczej funkcjonujące w Polsce mają charakter tymczasowy. Nie można na stałe dopuszczać do tego, by miliony ludzi udawały, że są przedsiębiorstwami, by płacić niższą stawkę ZUS-u. Więc wiadomo, że koszty pracy muszą się zwiększać".

Belka nie widzi ryzyka deflacji dla Polski. Zaznaczył jednak, że "nie może całkowicie odrzucić opinii sugerujących, że takie ryzyko występuje". Wykluczył obniżkę celu inflacyjnego, ponieważ - w jego ocenie - byłoby to równoznaczne z obietnicą zacieśnienia polityki pieniężnej. Podkreślił, że kryzys ukraiński, wbrew obawom, nie zdestabilizował rynków finansowych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane