• rozwiń
    • WIG20 2229.92 -0.18%
    • WIG30 2531.47 0.00%
    • WIG 58851.05 +0.17%
    • sWIG80 11605.03 +0.29%
    • mWIG40 3797.96 +1.36%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Prezydent podpisze OFE? Zależy, co dostanie

Prezydent podpisze OFE? Zależy, co dostanie
Foto: TVN24, fot. PAP Foto: Prezydent o zmianach w OFE

- Dziś za wcześnie, aby powiedzieć jak się ustosunkuję do ustawy ws. OFE. Projekt będzie jeszcze w parlamencie i tam może pojawią się jakieś zmiany - tak po spotkaniu ws. zmian w Otwartych Funduszach Emerytalnych mówił prezydent Bronisław Komorowski. Jak dodał, wszyscy uczestnicy spotkania zgodzili się, że zmiany są potrzebne - ale różnią się co do ich formy.

- Mam nadzieję, że ta debata nie tylko przyczyni się do wyjaśnienia stanowisk, uzbrojenia mnie w wiedzę, ale także do utrwalenia takiego sposobu rozmawiania, aby można było w przyszłości przystąpić do głębszej reformy - mówił prezydent.

I dodał: - Tak odebrałem tę debatę, że chyba wszyscy eksperci, ale także i praktycy w zakresie polityki społecznej, czy praktyki ogólnopolitycznej w pełni akceptują pogląd, że druga transza reformy systemu emerytalnego jest absolutnie niezbędna, jako odpowiedź na niezależne od nas (...) trendy demograficzne.

Jak podkreślił rozwiązania proponowane w przedłożeniu rządowym nie stanowią zagrożenia dla wysokości emerytur, a więc należy je rozpatrywać z punktu widzenia szans na bezpieczeństwo systemu emerytalnego i z punktu widzenia szans na skuteczne zwalczanie deficytu budżetowego.

Bronisław Komorowski dodał, że rząd już uwzględnił część jego oczekiwań co do zmian w OFE. - Skierowałem do rządu wcześniej list z prośbą o uwzględnienie paru istotnych elementów w pracach nad ustawą, takich jak dziedziczenie, takich jak waloryzacja. I one zostały przez rząd zaakceptowane i wprowadzone do projektu, wydaje mi się to z korzyścią dla emerytów - powiedział prezydent. Jak dodał, to jest "elementem dodatkowo ułatwiającym mu podjęcie pozytywnej decyzji", ale ostatecznie będzie ją mógł podjąć otrzymaniu gotowej ustawy. Ponadto prezydent stwierdził, że będzie musiał uzyskać "pełną wiedzę co do ryzyka konstytucyjności".

Ekonomiści u prezydenta

Debatę w Belwederze prowadzili prezydencka minister Irena Wóycicka i doradca prezydenta prof. Jerzy Osiatyński. Rząd reprezentowali minister finansów Jacek Rostowski i minister w kancelarii premiera Michał Boni. W spotkaniu uczestniczyli też: Leszek Balcerowicz, Jan Krzysztof Bielecki, Andrzej Bratkowski, Agnieszka Chłoń-Domińczak, Marek Góra, Stanisława Golinowska, Bogusław Grabowski, Jerzy Hausner, Janusz Jankowiak, Piotr Kuczyński, Witold Orłowski, Dariusz Rosati, Barbara Wagner i Aleksandra Wiktorow.

Rozpoczynając debatę prezydent Bronisław Komorowski podkreślał, że debata jest poświęcona konkretnemu rządowemu projektowi, ale powinna być kontynuowana "w kontekście szerszych zamysłów reformatorskich".

- Rząd podjął decyzję, co do niesłychanie ważnej ustawy. Zabiera się za prace parlament, a potem ustawa trafi do podpisu prezydenckiego. Dlatego chcę zapewnić, że to jest debata istotna także z punktu widzenia decyzji ws. ustawy - powiedział.

Prezydent podkreślił też, że potrzebne jest przeprowadzanie systematycznych analiz wpływu systemu emerytalnego na finanse publiczne i poziom świadczeń. - Według mnie, warto się zastanowić, czy to nie jest odpowiedni moment, by dążyć do powołania niezależnego aktuariusza krajowego. Niezależnego, chciałbym podkreślić to słowo - powiedział Komorowski. Według prezydenta, chodzi o "niezależny i wyspecjalizowany organ, który by tego rodzaju sprawdzenia, wyliczenia autoryzował".

Ramy debaty

Potem głos zabrała minister Wóycicka, która przedstawiła pytania prezydenta do ekspertów, biorących udział w debacie. Wśród najważniejszych kwestii są: wpływ proponowanych zmian w OFE na wysokość emerytur i ich stabilność, ustalenie optymalnego poziomu podziału składki między OFE a ZUS i wskazanie skutków zaniechania reformy OFE.

Zagając dyskusję Irena Wóycicka stwierdziła, że jakość życia na emeryturze nie powinna pogarszać się drastycznie w stosunku do okresu aktywności zawodowej, a jednocześnie system ten musi być długookresowo stabilny finansowo.

- Obecne symulacje i wiele analiz wykonywanych poprzednio przez naukowców i badaczy wskazuje na to, że system emerytalny, który mamy obecnie będzie (...) produkował trudną do zaakceptowania wysokość emerytur. I to jest jego podstawowy problem - mówiła prezydencka minister.

Według niej trzeba wiedzieć "jak zapewnić wyższe, niż wynika to z symulacji, emerytury w stosunku do wynagrodzeń w przyszłości". Prezydencka minister podkreśliła, że punktem wyjścia debaty zorganizowanej przez prezydenta Bronisława Komorowskiego jest rządowy projekt ustawy o zmianach w systemie emerytalnym.

Według niej świadczenie emerytalne powinno być na takim poziomie, aby jakość życia osób w wieku poprodukcyjnym nie pogorszyła się drastycznie w stosunku do okresu ich aktywności zawodowej. Dlatego ważnym zadaniem systemu jest ochrona osób w wieku poprodukcyjnym przed ubóstwem, ale też system emerytalny musi charakteryzować się "długookresową stabilnością finansową". Według Wóycickiej, w warunkach starzenia się ludności trudno jest osiągnąć wszystkie te cele systemu emerytalnego jednocześnie.

Nowe OFE 1 maja?

We wtorek rząd zdecydował, że składka przekazywana z ZUS do OFE zostanie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., a potem będzie stopniowo wzrastać, by w 2017 r. osiągnąć 3,5 proc. Pieniądze, które zamiast trafić do OFE, pozostaną w ZUS, pójdą na specjalne indywidualne subkonta. Zasady dziedziczenia pieniędzy na subkontach w ZUS będą takie same, jak w OFE. Środki te będą też waloryzowane o wskaźnik wzrostu gospodarczego z ostatnich pięciu lat i inflacji.

Jak zapowiada marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, pierwsze czytanie projektu w Sejmie ma się odbyć 16 marca, a głosowanie na dodatkowym posiedzeniu - 25 marca. Projekt zakłada 30-dniowe vacatio legis, ale rządowi zależy, aby zmiany weszły w życie 1 maja. Ma to pozwolić na zmniejszenie tegorocznego deficytu i długu publicznego Polski.

Przeciwni zmianom są przedstawiciele opozycji, pracodawców i wielu ekonomistów (oprócz Balcerowicza m.in. prof. Krzysztof Rybiński). Argumentują oni, że zmniejszenie składki trafiającej do OFE, sprawi że przyszłe emerytury będą niższe, a wzrost gospodarczy wolniejszy. Ekonomiści zamiast zmian w OFE proponują kontynuację prywatyzacji i reformę finansów publicznych. Twierdzą, że takie kroki przyniosłyby podobny efekt dla budżetu, jak korekta systemu emerytalnego.

CZYTAJ O DEBACIE TELEWIZYJNEJ ROSTOWSKIEGO Z BALCEROWICZEM

kaw/bgr//mat, sk/kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane