• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Prezes nie uległa Tuskowi: Energa nie dla PGE

UOKiK nie zgadza się na przejęcie gdańskiej firmy Energa przez Polska Grupe Energetyczną. Prezes Urzędu uznała, że transakcja doprowadzi do ograniczenia konkurencji - i zakazała jej przeprowadzenia. Fuzję forsował rząd, osobiście publicznie popierał ją premier Donald Tusk.

Wniosek w sprawie transakcji trafił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 20 października 2010 r. Polska Grupa Energetyczna zwróciła się o zgodę na przejęcie kontroli nad spółką Energa, zajmującą się m.in. wytwarzaniem energii elektrycznej oraz jej obrotem i dystrybucją.

Prywatyzacja po polsku: państwowy kupuje państwowego

Wcześniej ministerstwo skarbu ogłosiło zamiar prywatyzacji Energi. We wrześniu 2010 r. zdecydowało, że nabywcą będzie PGE i podpisało z tą spółką umowę sprzedaży 84,19 proc. akcji gdańskiej spółki energetycznej. Jej wykonanie było uzależnione od zgody prezesa UOKiK. Skarb Państwa ma większościowe udziały w obu spółkach.

Prezes Urzędu od początku sygnalizowała, że transakcja może nie zyskać jej akceptacji. Niemal wprost naciskał jednak premier i jego ministrowie. - Nie jestem pewien, czy pani prezes zna wszystkie moje argumenty na rzecz wspólnego przedsięwzięcia PGE i Energi. Bo one daleko wykraczają poza kwestie konkurencji, choć nie unieważniają kwestii konkurencyjności na rynku - mówił miesiąc temu Donald Tusk, obiecując prezes "swą opiekę".

Jeszcze we wrześniu, kiedy rząd zmieniał swoją strategię energetyczną, by umożliwić transakcję, premier mówił, że zakup Energi przez PGE ułatwi przeprowadzenie planu budowy elektrowni jądrowych w Polsce. Wtedy także zapowiadał, że będzie osobiście rozmawiał z prezes UOKiK. - Będę jeszcze przekonywał panią prezes, aby patrzyła na kwestię tych planów PGE wobec Energi także z tego punktu widzenia - interesów Polski na arenie globalnej gry interesów energetycznych - mówił wtedy Donald Tusk.

Przeciwko transakcji wypowiadał się jednak również prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Zgody nie ma

"Po przeanalizowaniu wyników badań otoczenia konkurencyjnego łączących się spółek oraz zapoznaniu się ze wszystkimi opiniami podmiotów bezpośrednio związanych z rynkiem, na którym działają, Prezes UOKiK wydała decyzję zakazującą przejęcia przez Polską Grupę Energetyczną kontroli nad spółką Energa" - napisano w komunikacie Urzędu.

jak argumentuje, z przeprowadzonego postępowania jednoznacznie wynikają wnioski, że transakcja "doprowadziłaby do istotnego ograniczenia konkurencji na szeroko rozumianym rynku energii elektrycznej".

Zdaniem UOKiK, połączenie posiadającej silną pozycję na rynku grupy PGE ze spółką Energa, skutkowałoby utworzeniem podmiotu, który niezależnie od konkurentów i kontrahentów dyktowałby warunki sprzedaży i ustalał ceny energii. "Zapłaciliby za to wszyscy odbiorcy, także konsumenci" - stwierdzono w komunikacie.

"Konsolidacja pionowa"

Jak wyjaśnia UOKiK, transakcja miałaby charakter "konsolidacji pionowej", co w praktyce oznacza połączenie spółek prowadzących wszystkie etapy od wytwarzaniea energii elektrycznej, przez jej obrót hurtowy, detaliczny po dystrybucję do ostatecznych odbiorców.

"Konsekwencją koncentracji byłoby pełne uniezależnienie połączonych podmiotów od obecnych odbiorców nadwyżki energii produkowanej przez PGE" - stwierdzono w komunikacie.

Urząd zauważa, że obecnie PGE ma znaczną nadwyżkę energii wytwarzanej przez swoje zakłady i musi je sprzedawać przez obce firmy. Po przejęciu Energii nadwyżka zostałaby zniwelowana i większość energii elektrycznej mogłaby być sprzedawana wewnątrz grupy. "PGE uzyskałaby dzięki temu połączeniu niezależność od innych uczestników krajowego rynku, co pozwoliłby jej z kolei w dużym stopniu kształtować wysokość cen niezależnie od innych przedsiębiorców" - stwierdza UOKiK.

Nastapiłaby tez koncentracja na rynku sprzedaży detalicznej energii: PGE przejęłaby bowiem jednego z największych konkurentów (obok następnych w kolejności Tauronu i Enei).

PGE: złozymy odwołanie do sądu

Decyzja prezes UOKiK nie jest prawomocna i PGE może odwołać się od niej do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Spółka oświadczyła, że skorzysta z tej możliwości.

PGE poinformowała, że nie zgadza się z merytorycznym uzasadnieniem decyzji UOKiK. "Argumenty w złożonym do Urzędu wniosku oparte były o rzetelne analizy. Wniosek PGE uwzględnia także postępujący proces integracji rynków regionalnych w Europie" - podkreśliła Grupa w komunikacie.

Polska Grupa Energetyczna to największa w Polsce firma tej branży oraz jedna z największych w Europie Środkowej i Wschodniej pod względem ilości wytwarzanej energii elektrycznej i wielkości zainstalowanych mocy wytwórczych. W jej skład wchodzą m.in. dwie kopalnie węgla brunatnego i ponad 40 elektrowni i elektrociepłowni.

Gdańska Energa SA jest jedną z czterech krajowych grup energetycznych. Posiada m.in. elektrownię konwencjonalną Ostrołęka oraz 45 elektrowni wodnych. Jest liderem w produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Energa dostarcza energię elektryczną dla 2,5 mln gospodarstw domowych oraz do ponad 300 tys. firm, ma około 17-procentowy udział w rynku sprzedaży energii elektrycznej.

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel jest doktorem prawa, specjalizującym się w prawie wspólnotowym i antymonopolowym, wykłada m.in. na Uniwersytecie Warszawskim i w Szkole Głównej Handlowej. Od 21 czerwca 2007 do 4 czerwca 2008 pełniła funkcję wiceprezesa UOKiK. 4 czerwca 2008 została powołana przez premiera Donalda Tuska na stanowisko Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane