• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Prezes GPW krytykuje byłego szefa FED

Prezes GPW krytykuje byłego szefa FED
Foto: TVN24 Foto: Prezes GPW krytykuje byłego szefa FED

Byłego szefa FEDu Alana Greenspana za podgrzewanie atmosfery na światowych rynkach finansowych ostro skrytykował w niedzielę Ludwik Sobolewski. Bezprecedensowa wypowiedź prezesa warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych padła dopiero w poniedziałek zainteresowała media.

- Na rynku utrzymuje się nerwowa atmosfera. Podgrzewają ją jeszcze wypowiedzi m.in. byłego szefa amerykańskiej rezerwy federalnej. Uważam te wypowiedzi za mało odpowiedzialne, a przede wszystkim za błędne, szczególnie kiedy Alan Greenspan widzi dokładne analogie między obecną sytuacją a kryzysami finansowymi sprzed lat - twierdzi prezes warszawskiej giełdy Ludwik Sobolewski.

Ta wypowiedź Ludwika Sobolewskiego padła wczoraj podczas giełdowego debiutu spółki Arcus, ale umknęła ona agencjom prasowym i dopiero dziś przekazana została przez biura prasowe warszawskiej giełdy.

Sobolewski odesłał do artykułu prof. Andrzeja Sławińskiego z ubiegłego tygodnia, wyjaśniającego, czym obecna sytuacja różni się od poprzednich sytuacji kryzysowych.

- Cechą obecnej sytuacji jest przede wszystkim to, że, owszem, instytucje związane z rynkiem kredytu w USA poniosły straty i prawdopodobnie nadal je ponoszą, ale te straty są rozproszone na bardzo wiele podmiotów uczestniczących w operacjach transferu ryzyka kredytowego, sekurytyzacji wierzytelności kredytowych i finansowaniu akcji kredytowej. To rozproszenie powoduje, że obecne problemy instytucji finansowych, a przez to całego rynku, są mniej groźne niż kiedyś, kiedy to do zwykłego procesu zabezpieczonego kredytowania nie wprowadzano aż tylu elementów inżynierii finansowej - powiedział prezes GPW.

Sobolewski zwraca uwagę, że gwałtowna przecena na GPW w ubiegły piątek, wywołana fatalnymi danymi z amerykańskiego rynku pracy, mogła opierać się na błędnych założeniach.

- Reakcja ta daje się zrozumieć, aczkolwiek zasadza się ono na założeniu, że prognozowany wzrost na poziomie ok. 100 tys. nowych miejsc pracy oszacowany był racjonalnie. A wcale tak nie musiało być. Może rzetelna prognoza powinna mówić o 20 tys. nowych miejsc pracy, a nie 100 tys., i wtedy rozczarowanie byłoby dużo mniejsze, a reakcja rynków dużo mniej ostra. Niestety wiara w to, że w USA potrafią liczyć i nigdy się nie mylą, jest ciągle jeszcze zabobonem współczesnego świata, i to mimo że jest kilka faktów, które powinny tę wiarę trochę podważyć - stwierdził prezes GPW.

mpj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane