• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Praca w Belgii wkrótce legalna

Praca w Belgii wkrótce legalna
Foto: sxc,hu Foto: Praca w Brukseli już wkrótce nie tylko dla eurokratów

1 maja Belgia zniesie restrykcje na rynku pracy dla obywateli Polski i reszty krajów, które weszły do Unii Europejskiej w 2004 roku. Tym samym spośród krajów UE ograniczony dostęp do swojego rynku pracy utrzymają jedynie Niemcy i Austria.

Wiadomość tę ogłosiły w czwartek belgijskie media, powołując się na źródła w belgijskim ministerstwie pracy. Decyzję podjęli kluczowi ministrowie w rządzie federalnym jeszcze przed świąteczną przerwą wielkanocną.

Już w lutym źródła w rządzie Belgii zapowiadały, że kraj zniesie restrykcje, gdyż mimo kryzysu i wzrostu bezrobocia kwestia ta nie wywołuje kontrowersji politycznych. Dla Polaków czy Czechów, chętnych do legalnej pracy w Belgii, korzystne było to, że dekret królewski wprowadzający restrykcje wygasa 30 kwietnia. Bezczynność władz oznacza więc de facto otwarcie rynku pracy. To przedłużenie restrykcji wymagałoby inicjatywy i formalnej decyzji rządu.

Dbają o wizerunek

Dziennik "La Libre Belgique" ocenia, że otwarcie rynku pracy ma związek ze zbliżającym się belgijskim przewodnictwem w UE w 2010 roku. "Pozostanie w grupie ostatnich ociągających się psułoby wizerunek Belgii" - uważa gazeta. Jednocześnie jednak Belgia już w grudniu postanowiła utrzymać restrykcje w dostępie do rynku pracy dla obywateli Bułgarii i Rumunii, które przyłączyły się do UE w 2007 roku.

O pełne otwarcie rynku od dawna apelowali belgijscy pracodawcy oraz współrządząca flamandzka partia liberalna VLD.

Tylko formalność?

Szef belgijskiej dyplomacji Karel de Gucht (z VLD) mówił w marcu przy okazji wizyty polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, że otwarcie rynku pozwoli na "sformalizowanie sytuacji dziesiątek tysięcy polskich kobiet i mężczyzn" pracujących obecnie w Belgii nielegalnie. - Teraz co trzy miesiące wracają do Polski, by odnowić wizy turystyczne. Wszyscy o tym wiedzą - mówił. Nie spodziewał się, by otwarcie rynku spowodowało napływ nowych pracowników, bo - jak tłumaczył - to rynek decyduje o zapotrzebowaniu na siłę roboczą.

Argumentem "za" były też dane, że przybysze z nowych krajów nie wypełnili limitów na listach poszukiwanych zawodów, gdzie belgijskie władze wprowadziły ułatwienia w przyznawaniu pozwoleń na pracę. To potwierdza, że - wbrew obawom części lewicowych polityków i związków zawodowych - Belgii wcale nie grozi zalanie rynku pracy obywatelami nowych krajów UE. Brakowało zwłaszcza pielęgniarek.

Według nieoficjalnych szacunków, w Belgii mieszka i na czarno pracuje nawet 100 tys. Polaków.

Austria i Niemcy nadal nie dla nas?

Komisja Europejska wielokrotnie apelowała o zniesienie restrykcji, przypominając, że przepływ pracowników to jedna z podstawowych swobód w Unii Europejskiej, a gospodarka na tym korzysta. Takie samo stanowisko podtrzymuje w dobie kryzysu gospodarczego, twierdząc, że "wspólny rynek jest częścią rozwiązania problemu, a nie problemem".

Mimo to Niemcy i Austria sygnalizują, że przedłużą zamknięcie rynków na maksymalny dopuszczony w traktacie akcesyjnym okres - do 2011 r. Najpóźniej do 30 kwietnia będą musiały poinformować KE, czy chce dalej stosować restrykcje, czy też zakończyć okresy przejściowe wprowadzone wraz z rozszerzeniem UE w maju 2004 roku. Lecz w przeciwieństwie do poprzednich lat, nie wystarczy już zwykłe poinformowanie KE o przedłużeniu ograniczeń. Teraz trzeba udowodnić, że uzasadnione są obawy przed "poważnymi zakłóceniami" na rynku pracy w przypadku zniesienia okresów przejściowych.

Dania, która jest czwartym krajem stosującym restrykcje do 30 kwietnia, zapowiedziała już w zeszłym roku, że ich nie przedłuży.

bgr/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane