• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Praca się opłaca

Praca się opłaca
Foto: TVN24 Foto: Pomysł Pawlaka może pogrążyć ZUS - uważają ekonomiści

Waldemar Pawlak znalazł sposób, by związkowcy nie strajkowali, a Polacy dłużej pracowali - informuje "Gazeta Wyborcza". Wicepremier chce by osoby, które uzyskają uprawnienia do wcześniejszej emerytury, ale chcą nadal pracować, nie musiały płacić składki emerytalnej lub płaciły ją w niewielkiej wysokości. Dzięki temu mogłyby więcej zarabiać, nawet o jedną piątą. Składka emerytalna wynosi dziś 19,52 proc. pensji.

Jeśli zamiast wcześniejszej emerytury wybierzesz pracę, nie zapłacisz składki emerytalnej. Tak wicepremier Waldemar Pawlak chce zmobilizować Polaków - pisze "Gazeta Wyborcza".

Wicepremier i minister gospodarki reprezentuje rząd w Komisji Trójstronnej, gdzie koalicja PO-PSL ustala ze związkowcami i pracodawcami podwyżki płac budżetówki, zmiany w kodeksie pracy oraz sprawę emerytur. Ta ostatnia wywołuje najwięcej emocji.

Ekonomiści: fatalny pomysł

Na pomyśle Pawlaka suchej nitki nie zostawiają ekonomiści. Zwolnienie ze składek z pewnością nie poprawi kiepskiej sytuacji ZUS. W najbliższych 5 latach na wypłatę emerytur ZUS zabraknie aż 158 mld zł. Wpłacane składki nie pokrywają bowiem wciąż zwiększających się wypłat. Pomysły Pawlaka mogą tę dziurę jeszcze powiększyć. Z budżetu trzeba więc będzie przekazywać kolejne miliardy do ZUS - wyjaśnia gazeta.

Pomysłem Pawlaka - jak się nieoficjalnie dowiedziała "Gazeta Wyborcza" - zaskoczone jest też odpowiedzialne za reformę emerytalną Ministerstwo Pracy.

Związkowcy strajkują

Do pomysłu Pawlaka związkowcy odnoszą się z rezerwą. - Rząd próbuje iść do przodu, przedstawia jakieś propozycje. To dobrze, musimy jednak porozmawiać o szczegółach - mówi Janusz Łaznowski z NSZZ "Solidarność", szef zespołu prawa pracy w Komisji Trójstronnej.

Rząd wielokrotnie zapewniał, że chce od przyszłego roku radykalnie ograniczyć możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Według rady ministrów brak zmian grozi bankructwem systemu emerytalnego, bo nie będzie komu pracować na emerytury. Związkowcy nie chcą żadnych zmian. NSZZ "Solidarność" i OPZZ dziś protestują.

lad/el

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane