• rozwiń
    • WIG20 2205.02 +0.56%
    • WIG30 2505.93 +0.53%
    • WIG 58297.28 +0.55%
    • sWIG80 11628.87 +0.43%
    • mWIG40 3820.31 +0.62%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Polskie sklepy lepsze od hipermarketów

Polskie sklepy lepsze od hipermarketów
Foto: TVN24 Foto: Osiedlowe delikatesy to ulubione miejsce na zakupy Polaków

Krajowe sieci są bardziej efektywne od hipermarketów - czytamy w "Pulsie Biznesu". Wyniki najnowszych badań dowodzą, że to nie polskie sieci powinny się uczyć handlu od zachodnich, lecz odwrotnie.

W Polsce utrwaliło się powszechne przeświadczenie o dominującej pozycji i wielkiej mocy zagranicznych hipermarketów w handlu detalicznym. Tymczasem jest to dalekie od prawdy i to nie tylko ze względu na niewielką ich liczbę w naszym kraju (zaledwie 250), lecz także na znacznie gorszą od polskich sieci sklepów efektywność działania.

Polak potrafi

Najnowszego raport dotyczącego branży dóbr szybko zbywalnych (FMCG) w Polsce publikuje GfK Polonia. Eksperci sprawdzali jakie sieci sklepów osiągają najwyższy poziom rocznych obrotów przypadających na metr kwadratowy powierzchni sprzedaży.

Okazuje się, że w czołówce tego rankingu dominują polskie sieci handlowe, takie jak Alma, Polomarket, Piotr i Paweł czy Społem Białystok, których roczny obrót na metr kwadratowy przekracza 20 tys. zł. Tymczasem takie giganty, jak Tesco, Carrefour czy Real są pod tym względem daleko w tyle z wynikiem poniżej 15 tys. zł, nie wspominając już o takich maruderach, jak Lidl (7,5 tys.). Spośród zachodnich sieci najlepiej wypadają hipermarkety E.Leclerc, które jako jedyny przekraczają granicę 20 tys. zł.

Delikatesowy ewenement

Polscy konsumenci szczególnie upodobali sobie zakupy w supermarketach i sklepach delikatesowych. Można już nawet powiedzieć, że Polska wyspecjalizowała się w sieciach sklepów typu delikatesowego, co jest sporym ewenementem na tle innych krajów.

faliński o sklepach

Analityków nie dziwi silna pozycja polskich sieci w tym rankingu. Większość z nich podkreśla, że polski handel rządzi się innymi prawami niż w Europie Zachodniej. Mimo natarcia hipermarketów Polacy pozostają wierni zakupom w mniejszych sklepach, zlokalizowanych na własnej ulicy czy osiedlu, a ponadto coraz bardziej lubują się w sklepach typu delikatesowego. A w tych właśnie formach handlu wciąż rządzą polskie firmy.
- Polskie sieci operują bliżej domów swoich klientów, ale za wygodę robienia zakupów stosują wyższe ceny. To odzwierciedla się w poziomie ich obrotów - mówi Małgorzata Machnicka, analityk ds. rynku detalicznego firmy PMR.

- Polscy konsumenci szczególnie upodobali sobie zakupy w supermarketach i sklepach delikatesowych. W rezultacie ich liczba i obroty ciągle rosną. Można już nawet powiedzieć, że Polska wyspecjalizowała się w sieciach sklepów typu delikatesowego, co jest sporym ewenementem na tle innych krajów - dodaje Andrzej Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Mały może więcej

Era kiedy na obrzeżach miast rządziły wielkie, "wszystkomające" sklepy wydają się odchodzić do lamusa.

- W polskim handlu supermarkety i sklepy typu delikatesowego będą odgrywać coraz większą rolę w najbliższych latach, przewyższając w dynamice sprzedaży sieci hipermarketów. Dzięki rosnącej popularności tego typu sklepów w Polsce, a także wyższym cenom i marżom osiągają one na tle hipermarketów wyższą sprzedaż przypadającą na metr kwadratowy. Wielkie zagraniczne sieci handlowe zaczynają już dostrzegać te trendy na polskim rynku i wchodzą w popularne u nas mniejsze formaty sklepowe. Carrefour na przykład tworzy sklepy osiedlowe pod szyldem 5 minut czy Carre-four Express - mówi Łukasz Kołaczkowski, analityk DM Millennium.

mkg

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane