• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Polski atom za 10 lat

Polski atom za 10 lat
Foto: TVN24 Foto: Miejsce w którym za 10 lat ma powstać pierwsza polska elektrownia jądrowa

Ministerstwo Gospodarki w programie Polskiej Energetyki Jądrowej zakłada, że pierwsza polska elektrownia atomowa zostanie uruchomiona w 2020, a nie w 2022 roku - poinformował w środę PAP szef resortu Waldemar Pawlak.

- Kierownictwo MG przyjęło dziś program Polskiej Energetyki Jądrowej, który przeszedł konsultacje międzyresortowe i społeczne. W ich trakcie ustaliliśmy, że rok 2020 to realny termin uruchomienia pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej - powiedział PAP wicepremier. Projekt w przyszłym tygodniu zostanie skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Dwa lata wcześniej

W sierpniu 2010 roku, w ostatnim projekcie programu ministerstwo umieściło rok 2022 jako termin uruchomienia pierwszego bloku polskiej elektrowni. We wcześniejszych wersjach harmonogramu rozwoju energetyki jądrowej pojawiał się już rok 2020, ale - jak tłumaczył wtedy resort - po analizach przeprowadzonych przez Polską Grupę Energetyczną postanowiono przesunąć ten termin o dwa lata.

PGE planuje budowę dwóch elektrowni jądrowych o mocy około 3000 MW każda. Spółka chce mieć 51 proc. udziałów w konsorcjum, które zbuduje i będzie eksploatować pierwsze elektrownie jądrowe.

W programie oszacowano koszty jego realizacji w latach 2010-2020 na 859,7 mln zł; poprzednie szacunki mówiły o około 700 mln zł.

Skąd wziąć 100 mld euro

Tymczasem według wiceministra skarbu Jana Burego, Polska potrzebuje inwestycji w elektroenergetykę o wartości 100 mld euro. Podczas zakończonego w środę w Sopocie V Forum Energetycznego wyjaśnił, że są one niezbędne ze względu na spodziewany w najbliższej dekadzie wzrost zapotrzebowania na energię oraz konieczność wymiany ponad 60 proc. aktywów wytwórczych energii użytkowanych ponad 30 lat.

Ocenił też, że dopiero po 2020 roku zacznie spadać w Polsce w sposób istotny udział węgla w produkcji energii elektrycznej.

Bury ocenił, że długoterminowa umowa na dostawy gazu z Rosji do Polski oraz budowa gazoportu w Świnoujściu przyczyni się do powstawania w naszym kraju elektrowni gazowych. Są one niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego - powiedział. Jego zdaniem, w najbliższych 10-20 latach gaz będzie istotny dla inwestycji energetycznych.

ram/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane