• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Polacy mają dziurawe kieszenie

Pieniądze nas się nie trzymają. Na dziesięciu Polaków tylko jeden potrafi oszczędzać. Odłożone pieniądze najpewniej zainwestuje w ziemię lub nieruchomości, bo kryzys finansowy na świecie wyraźnie zniechęcił go do funduszy inwestycyjnych - wynika z najnowszej analizy Pentora dla Fundacji Kronenberga.

Badanie sporządzone przez Pentor na zlecenie Fundacji Kronenberga rysuje nieatrakcyjny wizerunek polskiego konsumenta. Ten, nie dość że jest niegospodarny, to w dodatku przyszłość widzi w czarnych kolorach.

Kryzys niekorzystny dla naszych portfeli

Uczestnicy sondażu zostali zapytani o wpływ obecnej sytuacji na rynku na oszczędność. Aż 31 proc. ankietowanych uważa, że kryzys negatywnie wpłynie na ich budżet. Kolejne 10 proc. stwierdziło, że konsekwencje będą "bardzo negatywne".

Najwięcej, bo aż 42 proc. pytanych sądzi, że zawierucha na rynku finansów nie odbije się na ich portfelach. Z kolei 5 proc. uznało, że kryzys zmobilizuje do większych oszczędności.

Chcę, ale nie potrafię

Jak wynika z badania, większość Polaków uważa, że trzeba oszczędzać, ale regularnie odkłada pieniądze mniej niż jeden na dziesięciu ankietowanych.

Kryzys finansowy wpłynął również na nasz sposób oszczędzania pieniędzy - Polacy teraz chętniej deklarują inwestycje w ziemię czy nieruchomości. Trzymając pieniądze na koncie szukają częściej dodatkowej pracy - tłumaczą analitycy. - Rzadziej wybierają fundusze inwestycyjne - dowiadujemy się z analizy Pentora.

eq ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane