• rozwiń
    • WIG20 2194.46 -0.48%
    • WIG30 2494.23 -0.47%
    • WIG 58035.10 -0.45%
    • sWIG80 11614.94 -0.12%
    • mWIG40 3806.57 -0.36%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:37

Dostosuj

Polacy lubują się w podróbkach

Polacy lubują się w podróbkach
Foto: TVN24 Foto: Kurtki D&G prawie jak oryginał

Nie ma już butów "Adibas" czy sprzętu elektronicznego "Sqny". Mimo to liczba podróbek napływających do Polski rośnie, a fałszowane jest wszystko, począwszy od elektroniki i odzieży po żywność, alkohole i leki - pisze dziennik "Polska".

W zeszłym roku najwięcej trafiło do nas lewej elektroniki (832 tys. sztuk), odzieży (434 tys.) i papierosów (332 tys. paczek). Podrabia się także płyty CD i DVD , zabawki, kosmetyki, zegarki, żywność, alkohole i leki. Co roku z powodu handlu nieoryginalnymi towarami budżet państwa traci ponad 30 mld zł. Pod względem liczby przechwyconych podróbek Polska zajmuje siódme miejsce w liczącej 27 krajów Unii Europejskiej.

Polacy lubią podróbki
Co więcej, walka z fałszywkami przypomina walkę z wiatrakami, bo niemal połowa Polaków uważa, że handel podróbkami nie powinien być karany, bo oryginalne produkty są zbyt drogie. Według grudniowego raportu Polskiego Stowarzyszenia Wytwórców Produktów Markowych ponad połowa Polaków (51,4 proc.) kupiła kiedyś podróbkę. Większość tej grupy (39 proc. naszych rodaków) przyznała, że w momencie zakupu zdawała sobie sprawę, że towar jest nielegalny. Tylko 12,4 proc. klientów tłumaczyło, że nie wiedziało, że ma do czynienia z fałszywką. Dokładnie w taki sposób tłumaczyła się w ubiegłym roku posłanka PiS Jolanta Szczypińska, kiedy wyszło na jaw, że jej torebka Coco Chanel to podróbka.

Kierunek: Wschód
Nielegalne towary napływają do nas głównie ze Wschodu. Aż 86 proc. zarekwirowanych przez celników w 2006 r. podróbek pochodziło z Chin. Około 4 proc. zostało wyprodukowanych w Malezji, a 2 proc. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W ubiegłym roku w UE przechwycono 250 mln sztuk podróbek wszelkiego rodzaju.

Vinci ukróci piractwo
Polski rząd zamierza postawić tamę piractwu. Służba Celna i Ministerstwo Finansów wprowadziły właśnie system Vinci, czyli informatyczną bazę danych o fałszywych towarach. - Celnicy na granicach uzyskają natychmiastowy dostęp do ogromnej ilości informacji o podrabianych towarach - mówi Iwona Mońko, naczelnik Wydziału ds. Ochrony Praw Własności Intelektualnej w Ministerstwie Finansów.

mpj//tr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane