• rozwiń
    • WIG20 2190.93 +0.71%
    • WIG30 2523.74 +0.95%
    • WIG 56772.23 +0.81%
    • sWIG80 11473.97 -0.67%
    • mWIG40 3941.03 +1.71%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Pod Wawelem rozpoczyna się III wojna światowa

Pod Wawelem rozpoczyna się III wojna światowa
Foto: wikipedia.org Foto: Obwarzanek krakowski czy obwarzanek po prostu?

Wojnę, i to światową, choć rozgrywaną w Krakowie zapowiada na swych łamach lokalny "Dziennik Polski". Idzie o lokalny przysmak, spotykany na niemal każdej podwawelskiej ulicy: obwarzanki. Od niedawna krakowski obwarzanek ma unijny certyfikat produktu regionalnego.

W październiku zeszłego roku obwarzanek został wpisany na listę produktów regionalnych Unii Europejskiej. Jego nazwa geograficzna jest zastrzeżona. W praktyce to znaczy, że może go robić każdy, ale musi robić ręcznie i dochować procedur i technologii. A zapisana w unijnych księgach technologia przewiduje, że krakowski obwarzanek jest wytwarzany ręcznie - "zgodnie z wielowiekową tradycją".

Tymczasem w Krakowie pojawiły się obwarzanki robione maszynowo. Produkuje je firma Franciszka Szuberta. - Tak mam maszynę, ale nie produkuję obwarzanków krakowskich, tylko obwarzanki. Mogę je nazwać np. obwarzanki Szuberta - mówi producent "Dziennikowi Polskiemu".

Zapowiada też twardo, że będzie dalej robił swoje. - Nikt mi nie zabroni produkować takiej czy innej bułki. Nie po to zapłaciłem 3 miliony złotych za maszynę, żeby jej teraz nie używać. To urządzenie zrobione w Niemczech specjalnie na moje zamówienie. Nie ma takiej drugiej w Europie, a nawet na świecie - zachwala Franciszek Szubert.

Ci, którzy stosują zapisane w certyfikacie receptury, mogą na wózkach umieszczać znak potwierdzający oryginalność produktu. Cenę zależy głównie od lokalizacji - od 1,20 zł do 1,50 zł, najdroższe są te sprzedawane na Rynku. - Mam certyfikat na obwarzanka krakowskiego i do jego tradycyjnej produkcji potrzebuję 15 piekarzy. A panu Szubertowi wystarczy trzech ludzi, resztę zrobi maszyna - żali się jeden z piekarzy, Robert Lewandowski.

Szubert swoje obwarzanki maszynowe wycenia podobnie - od 1,20 na obrzeżach miasta do 1,40 zł np. przy dworcu PKP. - To nie do pomyślenia, żeby produkt regionalny robić z maszyny. Ten producent może wywołać III wojnę światową - mówi Kazimierz Czekaj, inny piekarz, który pracował nad zarejestrowaniem w Unii Europejskiej obwarzanka krakowskiego jako produktu regionalnego.

"Dziennik Polski" zapowiada, że cała sprawa spadnie teraz na głowę Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. "Ciekawe czy UOKiK nie połamie sobie zębów na tym obwarzanku" - zastanawia się krakowska gazeta.

//sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane