• rozwiń
    • WIG20 2193.80 -0.93%
    • WIG30 2526.73 -0.93%
    • WIG 56884.82 -0.66%
    • sWIG80 11504.80 +0.10%
    • mWIG40 3943.98 -0.34%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:28

Dostosuj

Pocięta przez S&P Europa obudziła się w niezłym humorze

Pocięta przez S&P Europa obudziła się w niezłym humorze
Foto: TVN24 Foto: Bez emocji na rynkach w poniedziałek

W poniedziałek rano na rynkach nie ma już prawie śladu po zamieszaniu, jaki wywołała piątkowa decyzja agencji Standard&Poor's o obniżeniu ratingu jednej trzeciej krajów Europy, w tym Francji. I chociaż giełdy na starym kontynencie otworzyły się na lekkich minusach, to po niecałej godzinie już niemal wszystkie zahaczały o zieloną stronę. Euro, mocno tracące do dolara w piątek, też wydaje się odrabiać straty, co dość istotnie pomaga złotemu.

Po tym, jak w piątek po południu pojawiły się doniesienia, że Francja w ocenie S&P straci swój najwyższy rating AAA euro runęło w dół. Wieczorem informacja ta stała sie faktem, a razem z Paryżem agencja obniżyła rating jeszcze ośmiu innym krajom. Przez cały weekend trwały dywagacje, co stanie się w poniedziałek po otwarciu rynków. Pierwsze oznaki z Azji nie wyglądały zbyt dobrze. Japoński indeks Nikkei 225 stracił około 1,5 proc., a Hang Seng w Hongkongu i chiński Shanghai Composite po niecały 1 proc.

Bez emocji

Decyzja S&P nie oznacza końca świata, może być ona już po części zdyskontowana i jej negatywne przełożenie na rynki w perspektywie nadchodzącego tygodnia nie musi być aż tak duże

Marek Rogalski, analityk BOŚ

Sesje w Europie rozpoczęły się również na minusach, ale dość umiarkowanych. W Paryżu CAC 40 spadł na otwarciu o 0,69 proc, DAX we Frankfurcie o 0,37 proc., a londyński FTSE - 0,25 proc. W Warszawie WIG20 spadał o 0,6 proc. Z każdą minutą jednak indeksy pięły się do góry i po ok godz. już niemal wszystkie były na lekkim plusie, bądź krążyły wokół niego.

Całkiem nieźle radziło też sobie poturbowane w piątek euro, a od ok. godz. 8 zaczęło nieco mozolne, choć konsekwentnie odrabiać straty. Kurs euro do dolara wciąż pozostaje jednak poniżej 1,27 dol.

Nieźle radzi też sobie złotówka, która umocniła się w poniedziałek rano po ok. groszu do głównych walut. Po godz. 10 za euro trzeba było zapłacić 4,40 zł, za dolara - 3,47 z, a za franka - 3,64 zł.

Nie koniec świata

Eksperci przewidują, że poniedziałek powinien przebiegać na rynkach dość spokojnie, bo jak podkreślają nie ma publikacji żadnych istotnych danych, a poza tym w USA nie ma handlu ze względu na Dzień Martina Luthera Kinga.

- Decyzja S&P nie powinna ciążyć notowaniom euro w kolejnych dniach, obraz mogłaby zmienić dopiero podobna decyzja agencji Moody's - ocenia główny ekonomista Domu Maklerskiego X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień.

- Decyzja S&P nie oznacza końca świata, może być ona już po części zdyskontowana i jej negatywne przełożenie na rynki w perspektywie nadchodzącego tygodnia nie musi być aż tak duże - dodaje analityk Banku Ochrony Środowiska Marek Rogalski. Podkreśla, że cięcie nie dotknęło Niemiec, a Francja straciła tylko jedną notę.

mkg//bgr/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane