• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Pobudzajcie nadal swoje gospodarki!

Barack Obama chce, by kraje grupy G20 ożywiały popyt wewnętrzny. Amerykański prezydent napisał w tej sprawie list do innych liderów grupy najbardziej uprzemysłowionych państw świata. Tymczasem państwa strefy euro od kilku miesięcy mocno tną wydatki, co podkopuje ich popyt wewnętrzny - i wzrost gospodarczy.

Zdaniem Obamy "wyraźna słabość" utrzymuje się wśród największych i rozwijających się gospodarek świata - wynika z opublikowanego w piątek listu. "Jest niezbędne, byśmy mieli trwały wzrost, tworzący dobre miejsca pracy, których potrzebują nasi obywatele" - wskazał prezydent USA.

Wydawać i oszczędzać jednocześnie?

W jego ocenie szczyt w Toronto w dniach 26-27 czerwca powinien koncentrować się na staraniach ustabilizowania długu publicznego. Państwa powinny być też ostrożne i nie rezygnować zbyt szybko z programów pobudzania swych gospodarek - przekonuje amerykański przywódca.

"Sygnały wysyłane przez elastyczne kursy wymiany są konieczne, by wesprzeć silną i zrównoważoną gospodarkę" - napisał Obama, robiąc zapewne - jak pisze agencja Reutera - aluzję do Chin.

Podkreślił w liście: "Jestem przekonany, że wszystkie kraje G20 powinny przygotować do wdrożenia wiarygodne i popierające wzrost plany w celu przywrócenia trwałości finansów publicznych. Jednak jest kluczową sprawą, by czas i tempo konsolidacji w każdej z gospodarek był dopasowany do potrzeb gospodarki globalnej, popytu sektora prywatnego oraz sytuacji krajowej".

Kamyczek do chińskiego ogródka

Barack Obama napisał też w liście, że dla równowagi w globalnej gospodarce niezbędne są rynkowe - i uwolnione kursy walutowe. Tu Obama miał wyraźnie na myśli Chiny, które utrzymują sztucznie zaniżony kurs juana do dolara, żeby zwiększyć konkurencyjność eksportu.

Pekin w piatek - ustami wiceministra spraw zagranicznych - dał do zrozumienia, że to wyłącznie rząd Chin odpowiada za politykę kursową juana, a świat nie ma prawa wywierać nań w tej sprawie nacisków. Według niektórych analityków juan jest niedowartościowany aż o 40 procent.


Na 25 i 26 czerwca zaplanowany jest szczyt G8 kanadyjskiej prowincji Ontario, zaraz po nim odbędzie się w Toronto szczyt G20.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane