• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

PO: jest kłopot z budżetem, ale go rozwiążemy

PO: jest kłopot z budżetem, ale go rozwiążemy
Foto: TVN24 Foto: Zbigniew Chlebowski nie będzie miał wiele czasu, aby skorygować ustawę budżetową

Poseł PO i kandydat na szefa sejmowej komisji finansów publicznych Zbigniew Chlebowski uważa, że premier Jarosław Kaczyński postawił przyszły rząd w trudnej sytuacji, ponieważ w nowej kadencji Sejmu nie przedstawił projektu przyszłorocznego budżetu.

- Premier zostawił w trudnej sytuacji przyszłego premiera, przyszły rząd, parlament również, dlatego że po raz pierwszy się zdarzyło, że premier odchodzącego rządu w nowej kadencji Sejmu nie przedstawił projektu budżetu - powiedział Chlebowski we wtorek w radiowych "Sygnałach Dnia". Poseł Platformy zapowiedział też, że do końca tygodnia może być gotowa umowa koalicyjna PO-PSL.

Premier zostawił w trudnej sytuacji przyszłego premiera, przyszły rząd, parlament również, (...) po raz pierwszy się zdarzyło, że premier odchodzącego rządu w nowej kadencji Sejmu nie przedstawił projektu budżetu.

Zbigniew Chlebowski (PO)

Walka z czasem

- 27 września premier przesłał do Sejmu projekt budżetu na 2008 rok i od tego momentu biegną cztery miesiące. Ale na tym budżecie nie można pracować, dlatego że jest nowa kadencja parlamentu i znaczna część prawników mówi wyraźnie, że w nowym parlamencie musi się pojawić nowy projekt budżetu - wyjaśnił Chlebowski. Zapewnił, że Platforma nie obawia się, iż prezydent może wykorzystać jako pretekst do rozwiązania parlamentu sytuację, kiedy parlament nie zdąży uchwalić budżetu.
- My się nie boimy, bo zrobimy wszystko, by z budżetem zdążyć - podkreślił.

Zgodnie z konstytucją, Rada Ministrów przedkłada Sejmowi projekt budżetu do 30 września. Jeżeli ustawa budżetowa nie wejdzie w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, czyli 1 stycznia, rząd prowadzi gospodarkę finansową na podstawie projektu budżetu. Konstytucja mówi też, że jeżeli ustawa budżetowa nie będzie przekazana do podpisu prezydenta w ciągu 4 miesięcy od złożenia projektu do Sejmu, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.

Rząd Jarosława Kaczyńskiego przyjął projekt budżetu na 2008 r. z dochodami 281,8 mld zł, wydatkami – 310,4 mld zł, przy deficycie 28,6 mld zł. Projekt trafił do Sejmu przed upływem konstytucyjnego terminu, czyli przed 30 września.

My się nie boimy, bo zrobimy wszystko, by z budżetem zdążyć.

Zbigniew Chlebowski (PO)

Powyborcza rzeczywistość

Nowy Sejm nie będzie mógł pracować nad tym projektem ze względu na zasadę dyskontynuacji.
- Formalnie parlament nie może pracować nad projektem, który nie został do niego skierowany. Prace legislacyjne "zerują się" po upływie kadencji - mówił już wcześniej rzecznik resortu finansów Jakub Lutyk.

- W budżecie, który zostawia PiS na przyszły rok, pomimo licznych obietnic podwyżek płac w sferze budżetowej nauczycielom, lekarzom, pielęgniarkom czy policjantom, tak naprawdę jest duża pustka, ogromny rosnący dług publiczny, (...) ale wierzę, że nowy minister finansów i premier Tusk uporają się, aczkolwiek sytuacja będzie wyjątkowo trudna - powiedział Zbigniew Chlebowski.

mkg

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane