• rozwiń
    • WIG20 2089.92 -0.65%
    • WIG30 2390.53 -0.65%
    • WIG 55743.53 -0.54%
    • sWIG80 11537.56 -0.41%
    • mWIG40 3731.77 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:27

Dostosuj

Płacą miliony, by szukać gazu w polskich łupkach

Płacą miliony, by szukać gazu w polskich łupkach
Foto: TVN24 Foto: Pozwolenie na szukanie gazu w łupkach słono kosztuje

- Firmy zainteresowane poszukiwaniem w Polsce gazu, w tym łupkowego, muszą wnosić opłaty sięgające nawet kilku milionów złotych - powiedział wiceminister środowiska i główny geolog kraju Henryk Jezierski. Dodał, że dodatkowo muszą też płacić za wydobycie.

W ciągu ostatnich dwóch lat resort środowiska wydał ok. 60 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w naszym kraju, głównie amerykańskim firmom - m.in. Exxon Mobil, Chevron, ConocoPhillips, Lane Energy. 11 koncesji ma też Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.
- Składając wniosek o koncesję na poszukiwanie m.in. gazu z łupków, firma musi jednocześnie wnieść opłatę administracyjną oraz za użytkowanie górnicze, czyli opłatę za to, że może prowadzić prace geologiczne w miejscach należących do Skarbu Państwa - wyjaśnił Jezierski. - Te początkowe opłaty mogą sięgać kilku milionów złotych - dodał.

Dziura za 60 mln zł

W momencie rozpoczęcia eksploatacji, przedsiębiorstwo płaci określaną w rozporządzeniu Rady Ministrów opłatę, uzależnioną od wielkości wydobycia.
- Im większe wydobycie, tym większa opłata - podkreślił Jezierski. Obecnie za 1000 m sześc. gazu ziemnego wynosi ona ok. 5 zł.
- Polski system koncesyjny jest tak skonstruowany, że całe ryzyko prac geologicznych ponoszą ci, którzy otrzymali koncesję - podkreślił. Dodał, że to ryzyko jest duże.

Jeden otwór o głębokości 3 tys. metrów może kosztować nawet 60 mln zł, nie mówiąc o szczelinowaniu

jezierski o łupkach

- Jeden otwór o głębokości 3 tys. metrów (taki odwiert jest potrzebny przy poszukiwaniu gazu z łupków - red.) może kosztować nawet 60 mln zł, nie mówiąc o szczelinowaniu - powiedział Jezierski. Gaz łupkowy nie gromadzi się w łatwo dostępnych szczelinach, tzw. pułapkach skalnych; wymaga więc tzw. szczelinowania, czyli kruszenia i rozszczelniania skały.

Wstępne, niepotwierdzone opracowania amerykańskich firm, szacują nasze zasoby gazu łupkowego na minimum 1,5 bln m sześc. Zdaniem Jezierskiego, dopiero za 5 lat dowiemy się, czy i ile mamy gazu łupkowego w Polsce, a przygotowania do eksploatacji rozpoczną się najwcześniej za 10 do 15 lat.

mkg//mat/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane