• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-20 17:15

Dostosuj

PKP zapłaci nam za spóźnienia

PKP zapłaci nam za spóźnienia
Foto: TVN24 Foto: To kolej będzie musiała dowieść, że nie ponosi odpowiedzialności za spóżnienie

Łatwiej będzie dochodzić odszkodowania z powodu opóźnienia pociągu. Teraz to PKP będzie musiało udowodnić, że opóźnienie nie zależało od niego. Dotychczas obowiązek ten leżał po stronie pasażera, który ubiegał się o odszkodowanie.

Trybunał Konstytucyjny uchylił przepis prawa przewozowego, który kazał podróżnemu udowodnić, że szkoda, jaką poniósł, została spowodowana przez rażące niedbalstwo lub na skutek umyślnej winy PKP. Od teraz to kolej będzie musiała udowodnić, że

Żądanie od pasażera dochodzącego odszkodowania za straty spowodowane niepunktualnością pociągu, aby to on udowodnił winę umyślną albo rażące zaniedbanie przewoźnika, jest niezgodne z konstytucją.

Trybunał Konstytucyjny (sygn.:K 37/07)

spóźnienie pociągu nie zależało od niej. Pozwoli to na dochodzenie odszkodowania nawet, kiedy do opóźnienia doszło z powodu nieumyślnej winy PKP.

Na wniosek RPO

Sprawę wniósł do TK rzecznik praw obywatelskich po licznych listach docierających do niego od pasażerów poszkodowanych wskutek opóźnień pociągów. Ich szkody z reguły nie są rekompensowane. Zgodnie z prawem bowiem przewoźnik odpowiadał za nie tylko wówczas, gdy poszkodowany dowiódł, że opóźnienie było rezultatem jego winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa. Według RPO, ograniczało to odpowiedzialność dłużnika i przerzucało na pasażera ciężar przeprowadzenia dowodu winy strony przeciwnej.

– Przewoźnik profesjonalista został więc postawiony w znacznie korzystniejszej sytuacji niż konsument – mówił na rozprawie Stanisław Trociuk, zastępca RPO. Tymczasem konstytucja nakazuje, aby w sytuacji kolizji prawnej chronić stronę słabszą.

Powrót do normalności?

Prokurator prokuratury krajowej Andrzej Niewielski uważa, że wtorkowy wyrok Trybunału to powrót do normalności. Podkreślił, że zakup biletu jest równoznaczny z zawarciem umowy. Jeśli przewoźnik nie wywiązuje się z umowy, na przykład nie przestrzegając rozkładu który jest jej elementem, musi ponieść konsekwencje.

Podróżni będą mogli dochodzić roszczeń zgodnie z zasadą KC nakazującą dłużnikowi naprawienie szkody wyrządzonej przez nie wykonanie umowy

sędzia TK Mirosław Wyrzykowski

Tymczasem poseł Marek Wikiński zobowiązał się przed Trybunałem, że złoży do marszałka Sejmu wniosek, aby rozpocząć prace nad nowelizacją przestarzałego prawa przewozowego.

Deklaracja ta jest tym bardziej istotna, gdyż Trybunał zwrócił uwagę, że w przyszłym roku wejdzie w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego. Dotyczy ono zasad wypłacania odszkodowania przez przewoźników. Jednak polskie tłumaczenie tego przepisu zawiera błędy, które mogą sprawić, że w życie wejdzie kolejny bubel prawny.

kap/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane