• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

"PiS naszą barierą na drodze do euro"

- Przyjęcie wspólnej waluty euro w 2012 r. pozostaje celem polskiego rządu - powiedział w Berlinie minister finansów Jacek Rostowski. Dodał, że władze w Warszawie zawsze powtarzały, że ta data "nie jest absolutnym dogmatem". Rostowski wziął udział w konferencji "Forum Europejskie", zorganizowanej w niemieckim Bundestagu przez telewizję WDR.

Minister finansów przypomniał, że polski rząd wyznaczył sobie za cel przystąpienie do strefy euro z dniem 1 stycznia 2012 r. jeszcze we wrześniu zeszłego roku, czyli tuż przed kryzysem finansowym. - Mówiliśmy wówczas, że to realistyczny, choć bardzo ambitny cel - dodał Rostowski.

Według niego, na drodze do euro jest jednak szereg barier, w tym obecne wahania kursu złotego, będące jedną z konsekwencji kryzysu finansowego. Kolejny problem wiąże się z koniecznością zmiany polskiej konstytucji. - Niestety główna opozycyjna partia [PiS - red.] jest przeciwna zmianie konstytucji, chociaż opowiadała się za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej i znała podstawę, na jakiej wchodziliśmy do UE - powiedział.

- Nie tracimy jednak nadziei (...) Wciąż nie jesteśmy pewni, czy będziemy mogli przeprowadzić te zmiany - dodał.

- Jest wiele przeszkód na naszej drodze, ale mamy wyraźny cel i kierunek oraz jesteśmy absolutnie pewni, że przystąpienie do euro jest właściwą odpowiedzią dla Polski - ocenił minister finansów. Według Rostowskiego zagrożenia wynikające z pozostawania poza strefą euro widać na przykładzie państw wschodnioeuropejskich, które nie przyjęły wspólnej waluty, ale w których wiele kredytów jest denominowanych w euro. W tej sytuacji deprecjacja walut narodowych może zagrozić systemowi bankowemu.

- System, w którym niektóre państwa należą do wspólnej strefy kapitału, ale nie do strefy wspólnej waluty jest wewnętrznie sprzeczny, z wyjątkiem jednego czy dwóch państw, jak Wielka Brytania - powiedział.

Według Rostowskiego, kryzys finansowy pokazał, jak "wiele europejskiej konstrukcji jeszcze trzeba" zbudować. - Nadzór finansowy jest w fatalnym stanie. Nie ma właściwej europejskiej instytucji, która by się tym zajęła - powiedział minister. Dodał, że Polska życzyłaby sobie dalej idących rozwiązań w zakresie nadzoru finansowego, niż zakładają obecne propozycje UE.

- Musimy wykorzystać kryzys. Zanim ten nastąpił, kroki w kierunku stworzenia odpowiedniej struktury regulacji finansowej były bardzo prowizoryczne - ocenił Rostowski. - Musimy działać szybko i z dużą determinacją - dodał.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane