• rozwiń
    • WIG20 2341.03 +1.03%
    • WIG30 2695.61 +1.07%
    • WIG 60458.38 +1.01%
    • sWIG80 11667.31 +0.10%
    • mWIG40 4113.22 +0.94%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:43

Dostosuj

Pierwszy kamyk zapoczątkuje bankową lawinę?

Pierwszy kamyk zapoczątkuje bankową lawinę?

Stało się to, co jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się niemożliwe - pisze "Puls Biznesu". Unicredit znów rozmawia z GE Money o sprzedaży 200 placówek Banku BPH. Włosi muszą je sprzedać by stworzyć największy bank w Polsce.

Jak twierdzi osoba zbliżona do negocjacji, do pata w negocjacjach w sprawie przejęcia przez Amerykanów mini-BPH doszło w połowie lipca. GE stawiał warunki, na które UCI w żaden sposób nie chciał się zgodzić.

Dlatego UCI odeszło od negocjacji mimo, że od powodzenia transakcji zależy główny plan włoskiego koncernu - połączenie pozostałej części BPH z Pekao SA i stworzenie banku nr 1 na polskim rynku. Tylko pozbywając się 200 placówek BPH Unicredit będzie mogło zacząć realizację tych planów.

Tymczasem nieoczekiwanie do rozmów powrócił GE Money - finansową częścią amerykańskiego koncernu GE Capital, a nieoficjalnie mówi się, że powrót był na tyle intensywny, że partnerów od podpisania warunkowej umowy zakupu mogą już dzielić tylko dni.

Możliwym terminem według "PB" jest piątek. Przynajmniej na tym zależałoby UCI, bo w ostatnim roboczym dniu tego tygodnia grupa zamierza przedstawić wyniki finansowe. Tradycyjnie dzień publikacji wyników jest także dniem spotkania z analitykami i przedstawienia rynkowi sukcesów ostatniego kwartału, a także perspektyw rozwoju w kolejnym.

Oficjalnie jednak nikt się nie odważy prognozować terminów. GE już przynajmniej raz pokazał pazurki, gdy UCI zależało na jak najszybszym domknięciu negocjacji. Stało się to na początku lipca, gdy włoska grupa przygotowywała się do prezentacji strategii rozwoju na poszczególnych rynkach dla międzynarodowej grupy analityków.

Nie wiadomo, na jakie ustępstwa pójdzie każda ze stron, by mogło dojść do transakcji - negocjacje wszak trwają. Znane są natomiast główne ogniska zapalne.

Przede wszystkim rzecz idzie o obsługę korporacji, którą w całości przejmie Pekao. GE życzy sobie, by przynajmniej część proporcjonalna do wielkości mini-BPH została w tym banku. Amerykanie w pakiecie chcą też otrzymać warszawską centralę BPH, a nie stary i niespełniający ich standardów budynek na Mokotowie. Nie odpowiada im również podział między placówkami, które weźmie Pekao SA, a tymi, które zostaną w mini-BPH. Te ostatnie - zdaniem GE - są mniej atrakcyjne. Dla Amerykanów każda najdrobniejsza wygrana w negocjacjach może oznaczać dziesiątki milionów oszczędności. Analitycy szacują wartość mini-BPH na 1-1,5 mld EUR.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane