• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Pieniądze dla Grecji. "Problemu nie rozwiązano"

Zdaniem ekonomisty Krzysztofa Rybińskiego Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznając w czwartek wieczorem kolejne miliardy dla bankrutującej Grecji nie rozwiązały żadnego problemu. - Ciągle mamy kraj, który jest niekonkurencyjny, który nie spłaci długu - mówił w TVN24 krytykując pomysł selektywnego bankructwa.

- Albo się jest bankrutem albo się nie jest - podkreślał Krzysztof Rybiński i dodał, że jeśli nie oddało się chociaż jednego euro na czas, to znaczy, że się zbankrutowało.

Z kolei Witold Orłowski stwierdził, że na tym polega myślenie agencji ratingowych, natomiast w przypadku Grecji zdecydowano się na bardziej łagodne podejście do zadłużenia i przyznanie, że kraj jest częściowo niewypłacalny. - Selektywne bankructwo polega na takim pomyśle, że Grecja niektórym wierzycielom nie będzie oddawać pieniędzy, albo nie będzie na czas oddawać, albo będzie w mniejszej kwocie, a niektórym będzie - tłumaczył.

Problemy wczorajsze, problemy dzisiejsze

Zdaniem Rybińskiego na czwartkowym spotkaniu eurogrupy nie rozwiązano żadnego problemu. - Jeżeli nawet dług Grecji się obniży z poziomu 170 proc. PKB na 130, to ciągle mamy kraj, który jest niekonkurencyjny, który nie spłaci długu w wysokości 130 proc. PKB - podkreślał.

I dodał: - Żadnego problemu nie rozwiązano, a w ogóle zajęto się problemem wczorajszym, a nie dzisiejszym, bo dzisiaj problemem to są Włochy i Hiszpania.

Ciekawe też, co eurogrupa ma zamiar zrobić, żeby przekonać rynki finansowe, że decyzja o bankructwie Grecji, wszystko jedno czy go nazwiemy częściowym, czy selektywnym, nie zostanie też zastosowana dla Portugalii i Irlandii, a nawet dla innych krajów

Dariusz Rosati

"Koniec zaklinania rzeczywistości"

Natomiast były minister spraw zagranicznych prof. Dariusz Rosati pytany o opinię po wieczornej decyzji eurogrupy, zauważył, że przyjęto dwie ważne deklaracje. - Najważniejsze jest przyznanie przez Europę, że Grecja jest niewypłacalna, gdyż do tej pory mieliśmy do czynienia z zaklinaniem rzeczywistości, udawaniem, że sytuacja jest inna. Drugi bardzo ważny sygnał jest taki, że inwestorzy prywatni będą mieli swój udział w redukcji długu, czyli zgodzą się na poniesienie strat - powiedział.

- Ciekawe też, co eurogrupa ma zamiar zrobić, żeby przekonać rynki finansowe, że decyzja o bankructwie Grecji, wszystko jedno czy go nazwiemy częściowym, czy selektywnym, nie zostanie też zastosowana dla Portugalii i Irlandii, a nawet dla innych krajów - dodał.



W czwartek uczestnicy euroszczytu zgodzili się na program pomocowy dla Grecji, którego wartość może nawet sięgnąć niespełna 160 mld euro. 109 mld euro mają dać Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, resztę dołożą prywatne instytucje. Program ten przewodniczący Komisji Europejskiej nazwał pewnego rodzaju "europejskim planem Marschalla".

rs\mtom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane