• rozwiń
    • WIG20 2238.16 +0.19%
    • WIG30 2536.30 +0.19%
    • WIG 58854.44 +0.17%
    • sWIG80 11607.10 +0.31%
    • mWIG40 3751.10 +0.11%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:17

Dostosuj

Pawlak trzyma prezesa bez kompetencji?

Pawlak trzyma prezesa bez kompetencji?
Foto: PAP/Paweł Supernak Foto: Wicepremier sprawy nie nagłaśniał (PAP/Paweł Supernak)

Spółka paliwowa J&S Energy nie będzie musiała płacić prawie 0,5 mld zł kary. Wicepremier Waldemar Pawlak uchylił decyzję, bo nakładając karę popełniono błędy formalne. Dlaczego minister gospodarki nie wyciąga odpowiedzialności wobec osoby, który popełniła taki błąd? - pyta "Rzeczpospolita".

461,7 mln zł – była to pierwsza tak wysoka kara w historii Polski. W październiku 2007 r. na spółkę J&S Energy nałożył ją Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, ustawowo zobowiązanej do sprawowania kontroli nad zapasami paliw. Powodem był brak koniecznych rezerw paliwowych. O sprawie na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski.

Umorzone po cichu

Prezes, który nie zna procedur, nie powinien piastować takiego stanowiska. Pytanie także, czy błąd popełnił celowo, czy nie.

Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki

To tylko dywagacje prawnicze, a błędy proceduralne to jakaś dziecinada.

Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych,

Firma J&S odwołała się od decyzji. Ponad miesiąc temu wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak postanowił uchylić decyzję o karze i umorzyć postępowanie wobec spółki. Mimo jej rekordowej wysokości oraz podmiotu, jakiego dotyczyła, wszystko odbyło się bez większego rozgłosu (PRZECZYTAJ INFORMACJĘ).

„Rz" dotarła do uzasadnienia decyzji wicepremiera Pawlaka. Wynika z niej, że prezes ARM popełnił szereg błędów proceduralnych. Głównym powodem uchylenia kary i umorzenia postępowania był fakt wydania decyzji przez prezesa agencji, ale nie w jej imieniu. Według prawników z resortu gospodarki Aleszczyk „naruszył przepisy dotyczące jego właściwości rzeczowej" - czytamy w uzasadnieniu.

Naimski: powinien się odwoływać

- Pawlak powinien na tej podstawie odwołać prezesa, a sprawę oddać do prokuratury - mówi nasz rozmówca znający się na rynku paliw. Podobnego zdania jest także Naimski. - Prezes, który nie zna procedur, nie powinien piastować takiego stanowiska. Pytanie także, czy błąd popełnił celowo, czy nie – zastanawia się były wiceminister.

Jednak resort gospodarki najprawdopodobniej Aleszczyka nie zdymisjonuje. - Nie będę wypowiadał się w tej kwestii - ucina rozmowę wicepremier Pawlak. Co na to sam prezes? - To nie jest niekompetencja. To tylko dywagacje prawnicze, a błędy proceduralne to jakaś dziecinada - mówi Aleszczyk.

Naimski podkreśla jednak, że błędy proceduralne mogą zostać szybko usunięte, a karę można nałożyć ponownie. – Powinniśmy pokazać, że nie patrzymy na łamanie prawa przez palce - dodaje.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane