• rozwiń

Pawlak i Putin ws. gazu podają inne daty

Pawlak i Putin ws. gazu podają inne daty
Foto: TVN24 Foto: Waldemar Pawlak: Jesli Rosja chce przesyłu gazu po 2019 roku, to bardzo dobra informacja

Kontrakt na przesył rosyjskiego gazu przez Polskę obowiązuje do 2019 roku - podtrzymuje Ministerstwo Gospodarki, dodając, że zawiera on jedynie intencję przedłużenia o kolejne 26 lat. W weekend premier Rosji Władimir Putin oświadczył, że kontrakt został przedłużony aż do 2045 roku.

Putin stwierdził w weekend, że kontrakt na przesył rosyjskiego gazu przez Polskę został przedłużony o 35 lat - czyli do 2045 roku.

- To dobry znak, który mówi o naszych międzypaństwowych związkach, o wzroście wymiany handlowej. To jest ważna praca i ważny rezultat nie tylko dla nas i naszego obustronnego planu, ale i dla całej europejskiej energetyki - mówił rosyjski premier podkreślając przy tym, że jest to poważny i stabilizujący krok.

Intencje i zapisy

Jego słowa wywołały burzę: - Umowa zawiera jedynie intencję przedłużenia kontraktu do 2045 roku - poinformował dzisiaj rano TVN CNBC Maciej Kaliski, szef Departamentu Ropy i Gazu w Ministerstwie Gospodarki.

- Zapisy porozumienia są jasne i nie ma w tej sprawie wątpliwości - dodał później na konferencji prasowej wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak. Cieszył się jednocześnie ze słów rosyjskiego premiera, tłumacząc, że oznacza to, iż strona rosyjska nie zamierza likwidować przesyłu swego gazu rurociągiem jamalskim. - Można było mieć obawy, że w 2019 roku całość przesyłu gazu zostanie skierowana na gazociąg Nord Stream. [...] Jeżeli jest taka deklaracja premiera Putina, to jest to bardzo dobra informacja. To oznacza, że i samorządy, i nasz kraj będą otrzymywały podatki z tego tytułu, że będzie tranzyt gazu przez Polskę - mówił Waldemar Pawlak.

Wicepremier potwierdził też, że umowa zawiera intencję przedłużenia kontraktu do 2045 roku. Według jego słów to graniczna data, po której gazociąg jamalski będzie już wyksploatowany. Dlatego padła jako docelowy termin przedłużenia polsko-rosyjskiej umowy.

Po myśli Unii

Takie informacje przekazano też zaraz po wynegocjowaniu umowy. Według nich część dotycząca tranzytu obowiązywać ma do 2019 roku, a część dotycząca dostaw do Polski do 2022 roku.

Spekulacje po słowach Putina były tym gorętsze, że na skrócenie okresu tranzytu naciskała Komisja Europejska. Tymczasem Polska długo odmawiała przekazania Brukseli tekstu umowy gazowej. Ostatecznie Ministerstwo Skarbu Państwa zapowiedziało, że umowa trafi do Brukseli dopiero w tym tygodniu, czyli już po jej podpisaniu.

Miedwiediew mówił o przedłużeniu umowy

Po podpisaniu kontraktu gazowego wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew mówił w wywiadzie dla TVN CNBC, że dłuższy okres tranzytu będzie dopiero przedmiotem kolejnych negocjacji.

- Wierzę, że możemy zacząć rozmowy nie później niż w 2011, 2012 roku - stwierdził Miedwiediew przed kamerą TVN CNBC. Według niedo powinno to nastąpić na 2, 3 albo nawet cztery lata przed upływem zawartej umowy.

- Opierając się na obecnych umowach, jesteśmy już teraz gotowi do przedłużenia kontraktu - stwierdził Miedwiediew w rozmowie z reporterką TVN CNBC Karolina Hytrek-Prosiecką.

rs//sk/kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane