• rozwiń
    • WIG20 2108.05 +0.10%
    • WIG30 2410.09 +0.04%
    • WIG 56118.92 -0.01%
    • sWIG80 11591.88 -0.39%
    • mWIG40 3756.04 -0.24%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Partyjne pieniądze odpychają

Partyjne pieniądze odpychają
Foto: TVN24 Foto: Kampanie polityczne wciąż budzą w Polsce mieszane emocje

Czas kampanii wyborczej to żniwa dla branży reklamowej. Agencje wymyślają spoty i hasła, domy mediowe rezerwują nośniki reklamowe, których właściciele mają problem z upchnięciem materiałów, a to wszystko w strumieniu pieniędzy. Po prostu sielanka. Niestety nie w Polsce.

Rządząca Wielką Brytanią Partia Pracy powierzyła budżet reklamowy agencji Satchi & Satchi. Podała to do wiadomości publicznej, a agencja chwali się, ze została wybrana, by pomóc laburzystom w najbliższych wyborach. Co z tego, że przedtem pracowała dla Partii Konserwatywnej i przyczyniła się do jej wygranej w 1979 roku. Gordon Brown, szef Partii Pracy wybierał agencję ze względu na profesjonalizm i skuteczność, a nie z powodu hipotetycznych preferencji politycznych jej szefów.

Polityczne tabu

W Polsce taka sytuacja wydaje się trudna do wyobrażenia.
- U nas pracę dla komitety wyborczego odbiera się jako jednoznaczne opowiedzenie się za daną partią - mówi "Pulsowi Biznesu" Magdalena Marzec-Mróz z agencji Media Metropolis. Dodaje, że w USA, czy Wielkiej Brytanii dla rządu pracują wielkie agencje reklamowe lub PR-owskie, ale nazwiska "ojców sukcesu" w ogóle tam nie padają. Jednak ona sama, jak przyznaje, jest emocjonalnie związana ze swoim klientem i nie mogłaby pracować dla kogoś innego.

Zdaniem Jacka Studzińskiego, strategic planner directora w TBWA Warszawa, obawa przed polityczną etykietką to nie jedyna przyczyna wstrzemięźliwości polskich agencji reklamowych wobec polityki.
- Polityka jest kwestią osobistą, emocjonującą i polaryzującą ludzi. Trudno znaleźć agencję, która jednoznacznie opowiedziałaby się za jakąś opcją zwłaszcza w obliczu utraty przez polityków zaufania społecznego. A bez autentycznego poparcia agencji nie ma szans na dobrą kampanię - wyjaśnia Studziński i dodaje, że przekonania łatwiej zawiesić na kołku przy reklamie batonika, niż partii, która wpływa na los kraju.

mkg

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane