• rozwiń
    • WIG20 2207.25 -1.02%
    • WIG30 2509.43 -0.87%
    • WIG 58447.30 -0.69%
    • sWIG80 11609.77 +0.04%
    • mWIG40 3809.56 +0.31%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Panika na warszawskiej giełdzie - gdzie jest dno?

Nikt nie wie gdzie jest dno. Wszyscy sprzedają akcje, bo boją się, że dno jest jeszcze niżej - tłumaczy przyczyny paniki na warszawskiej giełdzie główny ekonomista BPH Ryszard Petru. Piątek stał pod znakiem jednej z najgorszych sesji w historii notowań pod względem poziomu spadków. Główny indeks WIG 20 spadł poniżej psychologicznej bariery 2.000 pkt i znalazł się na najniższym poziomie od czerwca 2005 roku. To nie koniec łamania psychologicznych barier. Indeks dużych spółek o 15.27, czyli na godzinę przed końcem handlu spadał o 13,39 procent. Dno osiągnął na poziomie 1.877,6 pkt. Na koniec sesji się podniósł i zakończył notowania spadkiem o ponad 8 proc.

1. IMMOEAST kurs bieżący: 3,20; spadek -25,75 proc.

2. BEEFSAN: 0,26; -23,53 proc.

3. FORTISPL 110,00 zł; -21,43 proc.

4. KGHM: 28,97 zł: -19,80 proc.

5. ORCOGROUP: 30,10 zł; -19,78 proc.

6. MOL: 146,00 zł; -18,89 proc.

7. BRE: 199,90 zł; -18,81 proc.

8. POLIMEXMS: 3,25 zł; -18,55 proc.

9. STAPORKOW: 8,01 zł; -18,43 proc.

10. OPTIMUS: 0,81 zł; -18,18 proc.

Największe spadki na warszawskiej giełdzie

- Nikt nie wie kiedy skończą się spadki. Od kilku dni obserwujemy na giełdzie reakcje paniczne - tłumaczy w TVN24 główny ekonomista Banku BPH Ryszard Petru. - Wszystkie dobre informacje są ignorowane, a złe wyceniane. Plotki powodują spustoszenie na giełdzie - dodaje.

Zdaniem Petru, sytuacja na zachodnich rynkach odbije się niekorzystnie na kondycji polskiej gospodarki. - Z jednej strony jesteśmy daleko od tego huraganu. Z drugiej jednak, ten wiatr do nas dociera - mówi Petru. - Zmniejszy się ilość zagranicznych inwestycji w Polsce, koszty kredytów wzrosną i będą udzielane w sposób bardziej restrykcyjny - tłumaczy ekonomista.

"Nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej"

Na warszawskiej giełdzie panowały w piątek nerwowe nastroje. Maklerzy mówili, że "nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej".

Indeks WIG20 zakończył notowania po spadku o 8,1 proc. Dołowały także wszystkie inne indeksy. Indeks spółek średnich spadł o 8,70 proc. Z kolei indeks spółek małych zakończył notowania na minus 7,25 proc.

Na godzinę przez zakończeniem sesji WIG 20 spadł do katastrofalnego poziomu minus 13,39 proc. Później jednak lekko piął się w górę. - To reakcja na sytuację na amerykańskiej giełdzie - oceniają analitycy. W Nowym Jorku sesja rozpoczęła się od ogromnego spadku, po pięciu minutach handlu Dow Jones zleciał w dół o blisko 700 pkt., później indeksy zaczęły się jednak trochę podnosić.

SYTUACJA NA NOWOJORSKIEJ GIEŁDZIE - CZYTAJ WIĘCEJ

Psychologiczne bariery złamane w Warszawie

Wcześniej, bo przed południem główny indeks warszawskiej giełdy WIG 20 spadł poniżej psychologicznej bariery 2.000 pkt i znalazł się na najniższym poziomie od czerwca 2005 roku. Akcje większości spółek lecą w dół.

Analitycy uważają, że obecnie nie można wyznaczyć poziomów wsparcia.

Prezes Giełdy Papierów Wartościowych Ludwik Sobolewski uspokaja na antenie TVN CNBC Biznes, że warszawski parkiet działa normalnie.

- Wszystko działa, giełda funkcjonuje normalnie, transakcje są zawierane, są znaczne obroty, a więc duże ilości są kupowane. Notowania odbywają się normalnie i trzeba tak myśleć właśnie o giełdzie warszawskiej - zapewnia. Sobolewski nie widzi przesłanek, by zawieszać notowania.

Symboliczna granica

Po czwartkowym lekkim wytchnieniu w piątek o godz. 12.01 indeks WIG 20 spadał o 8,04 proc. do 1.992,66 pkt, do czego przyczyniły się gwałtowne przeceny w USA, w Azji jak również w Europie.

- Jeśli jest panika, to nie ma miary, która mogłaby zmierzyć dalsze spadki. Spadamy, ponieważ rynki zagraniczne spadają. Jest awersja do ryzyka, sprzedawanie papierów i szukanie gotówki - powiedział Marek Przytuła z Millennium DM.

- Myślę, że podaż na akcjach z WIG 20 jest głównie ze strony inwestorów zagranicznych. Zaangażowanie zagranicy w papierach było duże, ale nie chcę nic sugerować. Nie ma w tej chwili takich poziomów wsparcia, nie ma limitów - dodał.

Masowa sprzedaż

W piątek po 17.00 indeksy w Europie spadały o między 6,2 a 7,5 proc.

kap,eq/mlas ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane