• rozwiń
    • WIG20 2162.18 -0.12%
    • WIG30 2449.66 -0.07%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:08

Dostosuj

Paliwo do statków na Bałtyku będzie droższe. Ale ma być czyściej

Paliwo do statków na Bałtyku będzie droższe. Ale ma być czyściej
Foto: Fakty TVN Foto: Paliwo przyjazne środowisko nie będzie przyjazne portfelowi

Za dwa lata wszystkie pływające po Morzu Bałtyckim statki będą musiały używać paliwa bez domieszki siarki, które jest dużo droższe od tego zwyczajnego. Może to oznaczać gigantyczne podwyżki kosztów transportu i bankructwa armatorów.

Od 2015 roku na Bałtyk nie wpłynie już żaden statek napędzany tak zwanym ciężkim paliwem, czyli tym powszechnie dziś używanym, z domieszką siarki.

- Przepisy ograniczające emisję siarki do powietrza są korzystne dla każdego człowieka, dla ludzkości, dla świata - przekonuje Anna Wypych-Namiotko, wiceminister transportu.

Zbliżające się zmiany nie cieszą jednak polskich armatorów. Szczególnie właścicieli promów, które kursują po Bałtyku. Tankowanie czystszym paliwem oznacza wzrost cen nawet o 70 proc. - Armatorzy na Bałtyku będą płacić ok. 400 dolarów więcej za tonę paliwa, niż ci na Morzu Śródziemnym - zauważa Krzysztof Gogol z Polskiej Żeglugi Morskiej.

Przypłyną podwyżki

Dyrektywa siarkowa została przegłosowana we wrześniu w Parlamencie Europejskim. Gdy wejdzie w życie, statki pływające po Bałtyku, Morzu Północnym i kanale La Manche będą musiały być napędzane paliwem o dziesięciokrotnie mniejszej niż dziś zawartości siarki. Na Morzu Śródziemnym też w paliwie siarki będzie musiało być mniej, ale nie aż w tak dużym stopniu. Powód? Unia Europejska nie kontroluje bowiem tam całego wybrzeża.

W związku ze zmianami mogą podrożeć m.in. bilety na prom. Armatorzy zapowiadają, że na pewno podrożeją przewozy towarów i ostrzegają, że zamiast do promowych ładowni, TIR-y znów wjadą na drogi.

Pytanie, czy dyrektywa siarkowa rzeczywiście zamiast sprzyjać, zaszkodzi środowisku? Na pewno wymusi zmiany w podróżach morskich.

Państwo pomoże?

Armatorzy nie będą musieli kupować ekologicznego paliwa, jeśli zamontują na statkach specjalne urządzenia do odsiarczania paliwa. Niestety, są one kosztowne.

- Dla małych jednostek to dziesiątki tysięcy, dla dużych to mogą być miliony euro i dolarów - szacuje prof. Tadeusz Borkowski z Akademii Morskiej w Szczecinie. Rządy mogą do tych przeróbek dopłacać. W Skandynawii już to robią i do paliwa dopłacają 10 proc.

Rząd polski również obiecuje dopłaty, ale urzędnicy stawiają warunki: pieniądze będą tylko dla polskich statków. Te dziś w większości pływają pod tanimi banderami rajów podatkowych, więc wizja pieniędzy może je zachęcić do powrotu pod biało-czerwoną banderę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane