• rozwiń
    • WIG20 2342.51 -0.06%
    • WIG30 2679.16 -0.08%
    • WIG 60929.94 +0.05%
    • sWIG80 11959.82 +0.27%
    • mWIG40 4051.25 +0.39%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Osocze - akt oskarżenia ma 15 tomów

Osocze - akt oskarżenia ma 15 tomów
Foto: TVN24 Foto: Laboratorium Frakcjonowania Osocza była szczytną ideą - niestety bez kontynuacji

Była podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, obecnie członkini Rady Polityki Pieniężnej została formalnie oskarżona o działanie na szkodę Skarbu Państwa w sprawie Laboratorium Frakcjonowania Osocza. Sprawa domniemanej defraudacji państwowych pieniędzy i związane z nią osoby ze szczytów władzy od lat budzą gorące emocje.

Prokuratura oskarżyła Halinę Wasilewską-Trenkner o niedopełnienie obowiązków, w wyniku czego Skarb Państwa miał stracić blisko 26 mln USD, gdyż państwo poręczyło za nieukończoną inwestycję, jaka było Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO) w Mielcu (Podkarpackie).

Zła gospodyni?

Według prokuratury, Halina Wasilewska-Trenkner jako podsekretarz stanu nie dopełniła obowiązków w zakresie praw majątkowych Skarbu Państwa przy udzielaniu poręczeń i gwarancji. W 1997 roku parafowała projekt umowy o udzieleniu poręczenia Skarbu Państwa dla Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO), co doprowadziło do udzielania gwarancji spółce LFO. Dzięki temu Laboratorium otrzymało kredyt z Kredyt Banku (reprezentującego konsorcjum bankowe), co doprowadziło utraty przez Skarb Państwa prawie 26 mln USD.

Wraz z Haliną Wasilewską-Trenkner prokuratura oskarżyła także ówczesnego dyrektora departamentu długu publicznego w Ministerstwie Finansów Piotra S. On także miał poprzeć poręczenie dla LFO.

Obojgu grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Nie są oni pierwszymi oskarżonymi w tej sprawie.

Osocze i Kaczmarek

Śledztwo w sprawie LFO toczy się od października 2001 r. Głównym podejrzanym jest Zygmunt N., który od ponad roku przebywa w areszcie.

W 2006 r. przed warszawskim sądem zaczął się proces Wiesława Kaczmarka. Tarnobrzeska prokuratura oskarżyła go 2005 r. o to, że jako minister gospodarki w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza, mimo braku podstaw ku temu, wydał nierzetelną opinię, która zdecydowała o przyznaniu spółce LFO poręczenia Skarbu Państwa. Kaczmarkowi grozi do 5 lat więzienia.

Zygmunt N. ma natomiast postawionych dziewięć zarzutów: wyłudzenia 21 mln dolarów kredytów na budowę LFO, przywłaszczenia 8 mln dolarów i ponad miliona euro na szkodę spółki, usiłowania wyłudzenia 11 mln dolarów kredytów oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Tarnobrzeska prokuratura od kilku lat chciała mu postawić zarzuty, ale przebywający w Wielkiej Brytanii podejrzany zasłaniał się zaświadczeniami lekarskimi i nie stawiał się na jej wezwania.

Dopiero w 2 lata po wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) w 2007 roku Zygmunta N. przekazano Polsce i aresztowano. Na początku listopada ub. roku za poręczeniem majątkowym w wysokości 500 tys. zł. areszt opuścił drugi podejrzany w śledztwie dotyczącym LFO - Włodzimierz W. Jest on podejrzany o przywłaszczenie mienia znacznej wartości, pochodzącego ze spółki LFO, pomoc w ukryciu mienia pochodzącego z przestępstwa i „pranie brudnych pieniędzy”.

Pacjenci w historii choroby

Prokuratura w Tarnobrzegu prowadziła jeszcze jedno śledztwo w sprawie LFO, zostało ono jednak umorzone z powodu "braku znamion przestępstwa".

Śledztwo dotyczyło kilku spotkań, na których miały być naciski ze strony osób z otoczenia byłego prezydenta, aby Ministerstwo Zdrowia kontynuowało współpracę z LFO wbrew merytorycznym przesłankom. O takich naciskach miał mówić podczas przesłuchania w grudniu 2004 r. b. minister zdrowia Mariusz Łapiński. Według niego, w spotkaniach tych miał wziąć udział m.in. Marek Ungier - b. szef gabinetu prezydenta Kwaśniewskiego, Marek Wagner - b. szef kancelarii premiera Leszka Millera i Zbigniew Siemiątkowski - b. szef Agencji Wywiadu, a wcześniej Urzędu Ochrony Państwa. Na chwilę na spotkanie miał także "wpaść" prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Co kryje osocze

Spółka Laboratorium Frakcjonowania Osocza, która jako jedyna w kraju miała produkować leki z osocza krwi, zaciągnęła w 1997 r. na budowę fabryki kredyt - 32 mln dolarów. Udzieliło go konsorcjum bankowe, na którego czele stał Kredyt Bank. Gwarancji w 60 proc. udzielał zaś ówczesny rząd Włodzimierza Cimoszewicza. Spółka dostała 32 mln dolarów pożyczki, z czego wykorzystała 21 mln. Zamiast fabryki wybudowano jednak tylko dwie hale. Produkcja nigdy nie ruszyła, a spółka kredytu nie spłaciła. Banki wyegzekwowały już od Skarbu Państwa prawie 61 mln zł.

al ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane