• rozwiń
    • WIG20 2173.75 +0.82%
    • WIG30 2463.94 +0.89%
    • WIG 57297.12 +0.70%
    • sWIG80 11452.13 -0.32%
    • mWIG40 3670.47 +0.71%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Orlen sprzeda rafinerię Rosjanom?

Orlen sprzeda rafinerię Rosjanom?
Foto: TVN24 Foto: Możejki trafią w ręce Rosjan?

PKN Orlen ponownie szuka nabywców na rafinerię w Możejkach, i ponownie zabiega o nich w Rosji - informuje rosyjski dziennik "Wiedomosti". Dodaje, że strony nie zgadzają się na razie co do ceny.

"Poszukiwania nabywców już są prowadzone. Wcześniej tymi aktywami interesowało się wiele firm rosyjskich. W tym roku rozmowy prowadziły (rosyjsko-brytyjskie konsorcjum) TNK-BP i Surgutnieftiegaz", cytują "Wiedomosti" wypowiedź sprzed dwóch tygodni polskiego urzędnika, zaznajomionego z przebiegiem rozmów. "Potwierdził to także rosyjski urzędnik", pisze dziennik.

Spierają się o cenę

Gazeta podkreśla jednak, że stronom będzie trudno się porozumieć, gdyż - według polskiego urzędnika - PKN chce za Możejki 3,5 mld dol., a chętni uważają za uczciwą cenę 700 mln dol. Rosyjski urzędnik mówił natomiast, że rozpatrywana jest cena 1-1,5 mld dol.

"Niedawno ofertę kupna Możejek otrzymał inny duży zdywersyfikowany holding", cytują "Wiedomosti" współwłaściciela niewymienionego z nazwy holdingu. "PKN chce 2,3-2,5 mld dol., ale jest gotów zgodzić się na spłatę w ratach", czytamy.

Na razie TNK-BP i Surgutnieftiegaz postanowiły nie kontynuować rozmów - dodaje gazeta, powołując się na pracownika jednego z tych koncernów. "Ale Polacy nadal aktywnie proponują litewską rafinerię, twierdzi rosyjski biznesmen. Także rosyjski urzędnik nie wyklucza, że konsultacje mogą być jeszcze kontynuowane", piszą "Wiedomosti".

Orlen zaprzecza

Przedstawiciele TNK-BP i Surgutnieftiegazu odmówili dziennikowi komentarza. Natomiast przedstawicielka PKN Joanna Puszkar zapewnia, według gazety, że żadne rozmowy nie były i nie są prowadzone - ani z inwestorami rosyjskimi, ani innymi.

"Uczciwa cena (rafinerii w Możejkach) Orlen Lietuva to około 1,5 mld dol.", cytują "Wiedomosti" analityka Banku Moskwy Dienisa Borisowa. Podkreśla on, że Możejki to "nieproste aktywa", gdyż po ich nabyciu w 2006 r. od Jukosu i rządu Litwy Rosja wstrzymała dostawy ropy do rafinerii, przez co Orlen Lietuva musi sprowadzać surowiec morzem przez port w Butyndze.

Rosjanie "mogą się porozumieć"

"Przy zdolności wynoszącej 12 mln ton Orlen Lietuva przetworzyła w 2009 r. tylko 8,7 mln surowca, ponosząc 34 mln dol. strat. Ale rosyjskie koncerny mogą porozumieć się z Transnieftem o wznowieniu dostaw. To niewątpliwie będzie miało wpływ na rentowność rafinerii", cytuje gazeta Borisowa.

//mtom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane