• rozwiń
    • WIG20 2170.55 -1.09%
    • WIG30 2463.11 -1.08%
    • WIG 57434.17 -1.02%
    • sWIG80 11579.20 -0.42%
    • mWIG40 3715.87 -0.90%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:59

Dostosuj

Temat: Szef Amber Gold z zarzutami

Oprocentowanie nawet 2000 proc. Nabici w parakredyty

Oprocentowanie nawet 2000 proc. Nabici w parakredyty
Foto: tvn24 Foto: KNF przygotowuje pierwszy raport ws. parabanków

Co najmniej dwa miliony Polaków skorzystało z usług parabanków oferujących pożyczki oprocentowane nawet na tysiące procent w skali rocznej - donosi dziennik "Polska The Times". Eksperci twierdzą, że ofiarami parabanków stają się ludzie, którzy nie mogą liczyć na kredyt z normalnych banków.

Wartość usług parabankowych w Polsce szacowana jest w tej chwili na 2-3 mld złotych, a na rynku działa nawet kilka tysięcy małych firm i firemek utrzymujących się z udzielania pożyczek. Jak pisze "Polska The Times", kilka ma nawet rozmiary dużych korporacji, a łączy je jedno - żadna nie podlega kontroli Komisji Nadzoru Finansowego.

Na podstawie cytowanych przez dziennik wyliczeń Deloitte, szacuje się, że w ostatnim roku udzielono nawet 4 mln parabankowych pożyczek. Liczba klientów w rzeczywistości może być mniejsza, bo po spłaceniu jednej pożyczki, klient zaciągnąć może kolejną. Jednak według szacunków ponad 2 mln Polaków skorzystało w takich usług.

Bez BIK

- Klientami, czy raczej ofiarami parabanków stają się ludzie, którzy nie mogą liczyć na kredyt z normalnych banków. Te zaś od 2008 roku zaostrzają wymogi kredytowe. I przede wszystkim zaglądają do bazy BIK, w której figuruje każdy, kto spóźnia się z płatnościami. To zaś zamyka drogę do groszowego nawet kredytu - tłumaczy na łamach "Polski" jeden z analityków rynku finansowego.

Slogan "bez BIK" jest jednym z najczęstszych haseł reklamowych parabanków. Pożyczając 1 tysiąc złotych u takiego podmiotu trzeba liczyć się z tym, że miesięczny koszt pożyczki może sięgnąć nawet 20-30 proc. tej kwoty. To nawet 20-krotność oprocentowania przeciętnego kredytu bankowego.

Oprocentowanie 2 tys. procent

Najbardziej znane dzisiaj parabanki to Finroyal i Amber Gold. Skala zjawiska jest jednak o wiele szersza. Dziennik "Polska The Times" podaje przykład znanej w branży firmy, która proponuje pożyczkę w wysokości 1400 złotych na 30 tygodni. W rzeczywistości klient oddać musi 2377 złotych, co oznacza stopę rzeczywistego rocznego oprocentowania na poziomie 137 proc.

Z kolei w przypadku firmy SMS Kredyty sięga ono już ponad 2 tys. proc. Pożyczki spłaca się w tygodniowych ratach, zdarza się, że w gotówce, która w określonym dniu odbiera od pożyczkobiorcy windykator. Każde opóźnienie w spłacie jest wysoko karane.

KNF dopiero przygotowuje swój pierwszy raport na temat działalności parabanków. W czwartek sprawą zainteresował się prokurator generalny Andrzeja Seremeta, który zwrócił się do prokuratur apelacyjnych w całym kraju o informację o śledztwach toczących się ws. parabanków.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane