• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Od druku do e-booku

Od druku do 
e-booku
Foto: Reuters Foto: Sony wypuszcza e-booka w Europie

Czy nadchodzi zmierzch ery papierowych książek? Kiedyś przełomem był wynalazek druku, teraz może stać się nim czytnik e-booków - elektroniczna książka wyprodukowana przez firmę Sony. Do sprzedaży wypuściła go już sieć brytyjskich księgarni. Czy po wielu próbach i falstartach czytnikowi w końcu uda się przekonać do siebie europejskich konsumentów? Stany Zjednoczone zawojował.

Jest gładki i lśniący, waży mniej niż tom w twardej oprawie, a energię pobiera tylko wtedy, gdy czytający "przewraca" stronę. Pomieści 160 książek w wewnętrznej pamięci, ale prócz tego można w nim zainstalować jeszcze dwie karty pamięci. Można więc bez końca rozszerzać listę swoich ulubionych lektur i przechowywać je potem na dyskach wymiennych.

Bateria czytnika, który nosi oficjalną nazwę "Sony Reader" wytrzyma 6,8 tys. "przewracań" stron, czyli wystarczy do przebrnięcia przez "Wojnę i pokój" pięć razy na jednym ładowaniu.

Co więcej, specjalny e-atrament, używany do wyświetlania tekstu, pozwala na czytanie nawet w pełnym świetle słonecznym. Czytnik może również służyć do przechowywania plików. Potrafi też odtwarzać muzykę, chociaż pliki wideo - już nie.

Według Sony, sprzedaż na razie idzie całkiem nieźle. Ale taka technologia nie jest dla wszystkich.

Za i przeciw

- To nie to samo, co czytanie prawdziwej książki - mówi Karem Browning, jedna z klientek księgarni Waterstone. - Nie czujesz przewracania kartek, tylko patrzysz na słowa na ekranie, ale nie pojmujesz ich tak jak na papierze - dodaje.

Tymczasem zdaniem rzeczniczki księgarni Waterstone, Debory Tilley, właśnie teraz jest najlepszy czas na wypuszczenie przełomowego urządzenia. Według niej, konsumenci w USA już to udowodnili i jest duże prawdopodobieństwo, że Europejczycy pójdą w ich ślady.

- Kochamy książki i nie chcemy ich zastąpić. Czytnik e-booków to tylko inny sposób czytania - przekonuje Tilley.

jk/iga

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane