• rozwiń
    • WIG20 2324.21 +0.38%
    • WIG30 2675.13 +0.38%
    • WIG 60527.98 +0.25%
    • sWIG80 11893.09 -0.38%
    • mWIG40 4108.62 -0.02%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Obietnice rządu. "Potrzebne nawet 20 miliardów złotych"

Foto: Stanisław Kowalczuk/East News Foto: Eksperci szacują, że realizacja obietnic rządu kosztowałaby nas 20 mld zł

Nawet 20 miliardów złotych potrzeba na realizację obietnic premiera. Takie wyliczenia przedstawia Ireneusz Jabłoński, ekspert Centrum im. Adama Smitha. Pieniądze przeznaczone byłyby m.in. na zakup podręczników dla pierwszoklasistów i stworzenie programu mieszkania na wynajem.

W ubiegłym tygodniu Donald Tusk zapowiedział m.in. wprowadzenie finansowania z podatków podręczników dla uczniów pierwszych klas szkół podstawowych i skrócenie kolejek do lekarzy. Rząd zapowiada również budowę 20 tysięcy mieszkań na wynajem, poprawę sytuacji w leczeniu onkologicznym oraz walkę z bezrobociem.

Obietnice serio?

Ireneusz Jabłoński w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową ostrzega, że minister finansów może mieć problem w sytuacji gdy faktycznie wszystkie zapowiedzi zostaną zrealizowane.

- Gdyby potraktować serio wszystkie te deklaracje, które mają charakter przede wszystkim propagandowy, to na wszystkie obietnice premiera potrzeba przynajmniej 20 miliardów złotych. Tylu wolnych pieniędzy w przyszłym budżecie na pewno nie będzie - przekonuje Ireneusz Jabłoński.

Gdyby potraktować serio wszystkie te deklaracje, które mają charakter przede wszystkim propagandowy, to na wszystkie obietnice premiera potrzeba przynajmniej 20 miliardów złotych. Tylu wolnych pieniędzy w przyszłym budżecie na pewno nie będzie.

Ireneusz Jabłoński. ekspert Centrum im. Adama Smitha

Ekspert dziwi się, że państwo chce finansować podręczniki już nie tylko najbiedniejszym, ale też rodzinom dla których wydatek 200 złotych nie był do tej pory problemem. Ireneusz Jabłoński twierdzi, że na budowie za państwowe pieniądze 20 tysięcy mieszkań na wynajem zyskają przede wszystkim deweloperzy.

Napędzić gospodarkę

Wiceszef Centrum im. Adama Smitha przypomina, że "socjalizm nigdzie do tej pory się nie udał", a nowe propozycje rządu mają jedynie, dzięki kredytom, sztucznie napędzić gospodarkę przed wyborami.

Minister finansów przekonuje jednak, że propozycje rządu nie zrujnują budżetu państwa. Mateusz Szczurek twierdzi, że darmowe podręczniki to wydatek kilka milionów złotych.

- Z drugiej strony umowy zlecenia, to 650 mln zł rocznie To nie są propozycje rujnujące budżet państwa. Jest odwrotnie - podkreślił minister finansów. Mateusz Szczurek liczy, że do końca stycznia zostanie sfinansowanych 50 procent potrzeb pożyczkowych na bieżący rok. Budżet państwa zakłada, że trzeba pożyczyć około 132 miliardy złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane